Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 listopada 2016

#138- Przegląd stylu TheLineUp

sobota, 5 listopada 2016
Witajcie. Dzisiaj przychodzę do Was z nową, jakby, serią na moim blogu, a mianowicie przeglądem stylu. Jestem cienka jeżeli chodzi o nazwy, ale chodzi o to, że co jakiś czas będę pisała co nie co o stylu ubierania się danej sławnej osoby, gwiazdy internetu, lub po prostu kogoś kto w jakiś tam sposób mnie inspiruje. Jako że czytacie posty o modzie znacznie chętniej i więcej się na ich temat wypowiadacie to pomyślałam, że taka forma się Wam spodoba. A poza tym może podpatrzycie coś ciekawego. Jak widzicie po tytule, dzisiaj przegląd stylu dziewczyn z kanału TheLineUp. Jeżeli ich nie znacie to nie martwcie się, zaraz dowiecie się dzięki czemu ten duet ze Szwecji odniósł spory sukces w internecie.

(źródło zdjęć- JuliaaDang i Maya_Nilsen
TheLineUp tworzą dwie wspaniałe dziewczyny- Maya i Julia. Ich filmiki oglądam od wielu lat. Sama nie wiem dokładnie od ilu, ale pamiętam ich początki, gdy miały niecałe 20 000 subskrypcji. Teraz kanał rozrósł się do ponad 300 000 i nadal pnie się w górę, a wszystko za sprawą niebanalnego gustu, jak i ogromnej charyzmy i ciepła, które dostarczają wszystkie ich filmiki.

(źródło zdjęć- JuliaaDang i Maya_Nilsen
Uwielbiam estetykę dziewczyn. To jak bawią się ubraniami. Kupuję sporą ich część w lumpeksach, a to cenię sobie najbardziej. Łączą minimalizm, ze stylem retro, ale większość ich stylizacji to jednak biel, czerń i jeans, czyli połączenie, które lubię najbardziej.

(źródło zdjęć- JuliaaDang i Maya_Nilsen
Sporo wzorów, zabawy tkaninami. Dla niektórej części z Was może to wszystko być zbyt szaro-bure i nijakie, ale dla mnie jest wręcz przeciwnie, ze smakiem, nowocześnie i najzwyczajniej w świecie ładnie. Podążają za trendami, które ostatnimi czasy nawiązują głównie do lat 90.

(źródło zdjęć- JuliaaDang i Maya_Nilsen
Zaczerpnęłam wiele pomysłów na stylizacje od dziewczyn. Uwielbiam ich filmy z zakupami, lookbook'i, jak i również modowych ulubieńców miesiąca. Ich styl idealnie trafia w mój gust. Choć jednak czasami wydaje mi się, że na nich po prostu wszystko pięknie leży, a gdybym ja się w coś takiego ubrała to wyglądałabym jak ziemniak. Nie zmienia to jednak faktu, że są ogromną inspiracją, mam nadzieję, że nie tylko dla mnie.

Znaliście wcześniej TheLineUp? Podoba się Wam ich styl? Co myślicie o takiej serii na blogu? 

Pozdrawiam, Weronika.

piątek, 28 października 2016

#135- Jesienne trendy 16' z StyleWe / Fall fashion trends 16' with StyleWe

piątek, 28 października 2016
Witajcie. Dzisiaj wraz z StyleWe przygotowałam dla Was posta z trendami na jesień 2016. Jest ich od groma, ale wybrałam 5, które ogromnie przypadły mi do gustu i na pewno zagoszczą w moich stylizacjach. Mam nadzieję, że się Wam spodoba i coś sobie podpatrzycie.

Hi all. Today I'm coming with a post about fall fashion trends 2016 with the help from StyleWe. We are bombarded with so many of them this season, however I've decided to focus only on 5 that I fall in love with and will definitely  use in my everyday outfits. I hope, You'll like it. 

1)   2)   3)
 1) Po pierwsze srebrne, metaliczne ubrania. Coś co moim zdaniem jest hitem stylizacji imprezowych. Święcące, widoczne z daleka spódnice, czy sukienki to zdecydowanie coś w moim guście.

First of all, silver, metalic clothes. Ideal for going out and party outfits. Sparkling, staple skirts, or dresses are definitely my style. 

1)   2)   3)
 2) Długość midi jest trendem już od paru sezonów i coraz więcej tego typu sukienek, cy spódnic możemy znaleźć w sklepach, min. na StyleWe, gdzie znajdziecie masę sukienek tego typu. Mam już w swojej szafie parę spódnic tej długości i ciągle mi mało.

Midi length has been already a global trend for the past few seasons, but these days we can find even more midi skirts and dresses in street wear shops, including StyleWe where You can find huge amount of similar style two piece dresses. I have a few of them already, but can't wait to get more. 

1)   2)   3)
 3) Jak i jesień to i wszystko "oversize". Ogromne, ciepłe swetry, czy luźne płaszcze idealnie nadadzą się na nieciekawą pogodę tych jesiennych dni.

Fall is the greatest time for oversized clothing. Big, cosy sweaters, or baggy coats would be ideal for this horrible weather that We would have to face in the next few months. 

1)   2)   3)
 4) Satyna wszędzie! Jest na wybiegach high fashion, oraz pod każdą postacią w zwykłych sieciówkach. Najbardziej podobają mi się koszule i sukienki wykonane z tego materiału.

Silk everywhere! We can see it on high fashion runways, as well as in every street wear clothing store. I'm the biggest fan of blouses and dresses made of this material. 

1)   2)   3)
5) Bomberek chyba nie trzeba Wam już przedstawiać. Są z nami od paru sezonów i nadal wszyscy się nimi zachwycają. Niektórym się już znudziły, ale ja jednak nadal lubię ten styl.

I don't think I need to introduce bomber jackets. They've been with Us in the past few seasons and there is still so many people who adores them. Some of Us can't stand them anymore, but I still like this style.  


Podobają się Wam te trendy, czy może jakieś inne bardziej przykuły Waszą uwagę? Piszcie.
Zajrzyjcie również na Facebook'a i Instagram'a sklepu StyleWe! 
Pozdrawiam, Weronika. 

Do You like these trends, or maybe You've found something else that is more of Your style? Tell me what You think. Take a look at StyleWe's Facebook page and Instagram
Lots of love, Veronica. 

poniedziałek, 24 października 2016

#134- Imprezowe stylizacje "szalonego" studenta z Rabble

poniedziałek, 24 października 2016
Witajcie. Jak wiecie, student, który nie szaleje na imprezach to nie student. Szczególnie w Anglii, wyjścia do klubów parę razy w tygodniu to już standard. Dzisiaj wraz z Rabble przygotowałam dla Was parę stylizacji, które moim zdaniem świetnie się sprawdzą na przeróżnego rodzaju imprezy. Sama w zależności od okazji wybieram bardzo podobne zestawienia. Mam nadzieję, że się Wam spodobają. 


1) Zacznijmy od czegoś bardziej alternatywnego. Ostatnio trochę odstawiłam typowe kluby na bok, a stawiam bardziej na bary i kameralne imprezy, na które nie potrzeba się za bardzo stroić. Najlepiej iść ubranym na luzie, czyli wygodne jeansy i trampki. Do tego koszula przewiązana w pasie, gdyby wracając w nocy było nam za zimno, a do tego jakaś ciekawa biżuteria, żeby jednak nie był to zbyt codzienny zestaw. W tym wypadku duże, złote kolczyki koła i stylizacja do baru, czy na koncert gotowa.

2) Drugi zestaw jest już bardziej elegancki. Coś na co stawia większość dziewczyn w Anglii idąc do klubów. Liczy się dla nich by jak najwięcej było odkryte, czyli tak krótkie spódniczki, że widać majtki, czy ogromne dekolty. Mi się to nie podoba. Wygląda to dość wyuzdanie i mimo że w tej stylizacji zaproponowałam krótką spódniczkę i wysokie obcasy, to jednak bielizna nie będzie nigdzie wystawać.



3) Prawdę powiedziawszy mnie na imprezach najczęściej spotkalibyście w czarnych rurkach, płaskich butach (najczęściej właśnie Converse'ach) i w jakiejś niebanalnej koszulce. Tu proponuję Wam zestaw ze srebrnym body (co nie jest zbyt komfortowe przy chodzeniu do toalety, ale się chociaż ładnie prezentuje). Do tego ramoneska i srebrne dodatki. Coś mam do nich słabość w tym sezonie.

4) Kolejna propozycja bardziej w stylu "typowych imprezowiczek w UK", z tą tylko różnicą, że postawiłam tutaj na złote dodatki, a nie srebrne. Nie wiem, czy tylko ja, ale uwielbiam kolczyki z piórkami. Muszę wreszcie przebić sobie uszy!



5) Znowu bardziej elegancko, ale tym razem ze spodniami, które są już Wam wszystkim na pewno dobrze znane, czyli culottes.

6) I na koniec, typowy biało-czarny zwyklak, ale na imprezy do klubów nie warto się za bardzo stroić. Wychodzę z założenia, że i tak jest ciemno i nikt się nie przejmuje tym jak wyglądamy. A w takim zestawieniu chociaż będzie wygodnie tańczyć.


Ja należę chyba jednak do znikomego procenta dziewczyn w UK, które nie nakładają kilogramów "tapety" na twarz na imprezy. Stawiam jedynie na podkreślenie oka cieniami (głównie w złocie i brązach) i doborem do tego jakiejś ciekawej szminki. Te zaproponowane przeze mnie znajdziecie w Sephorze, czy Douglasie i jeżeli się Wam spodobały to możecie skorzystać z kuponów rabatowych od Rabble, by zrobić zakupy za niższą cenę, bądź z gratisami!

Zdaję sobie sprawę, że dziewczyny w Anglii ubierają się znacznie inaczej na "night out", niż dziewczyny w Polsce. Właściwie nie wiem jak się ubierają do klubów w Warszawie, czy Poznaniu. Napiszcie czy też liczą się jak najkrótsze spódniczki i jak najwyższe szpilki. Z chęcią poczytam też na jakie stroje i makijaż Wy stawiacie wychodząc na imprezy.

Pozdrawiam, Weronika. 

środa, 12 października 2016

#131- Październik 16', modowa "wish lista" tej jesieni

środa, 12 października 2016
Witajcie. Jakim cudem już mamy połowę października? Czuję się jakby ten rok dopiero się zaczął, a tu już prawie końcówka. Nie wiem jak Wy, ale ja na jesień zawsze łapię jakiegoś doła. Zdecydowanie nie należę do ludzi, którzy nie mogą doczekać się kolorowych liści, jarzębiny, kasztanów i tego ogólnie specyficznego klimatu tej części roku. Znacznie bardziej wolę wiosnę,  ale no cóż począć. Po 5 latach mieszkania w Wielkiej Brytanii powinnam się przyzwyczaić do dżdżystej pogody i ciągłego deszczu, ale jednak nadal wolę nie wychodzić z domu, gdy widzę jesień za oknem. Jedyne co mnie choć trochę podbudowuje na duchu to fakt, że jesienią można naprawdę nieźle eksperymentować z ubiorem. Jestem zdecydowaną fanką ubierania się na cebulkę, a jesień to najlepszy czas na takie stylizacje. Z tej okazji, przychodzę do Was z postem o tym bez czego nie wyobrażam sobie tegorocznej jesieni i co znajdzie się na mojej "wish liście". Mam nadzieję, że coś podpatrzycie.



1) Obmyślając treść tego posta, pierwsze co zdecydowanie musiało się tu znaleźć to ogromne szale. Można by powiedzieć, że takie nawet cieplutkie koce. Uwielbiam te w typowych barwach jesieni, w kratę, z frędzlami. Posiadam ich już pare, ale oczywiście idzie do mnie kolejna, nowa sztuka. W taką pogodę dobrze się opatulić wracając wieczorami z wykładów.


2) Jak zapewne już wiecie jestem wierną fanką jeansu pod każdą postacią, więc nie mogło się również obyć bez "oversize'owych" katanek, które idealnie się sprawdzą na przejściowe temperatury. Kiedyś pisałam, że takich perełek warto szukać w lumpeksach, bo można znaleźć naprawdę fajne sztuki za naprawdę niską cenę. Jeżeli jednak nie chcecie się w to bawić to na ASOS jest tego mnóstwo w przeróżnych cenach+ możecie wykorzystać kody rabatowe od Rabble i zaoszczędzić trochę pieniędzy.


3) Gdybym miała powiedzieć jedną rzecz, na której punkcie mam fioła w obecnym czasie, to zdecydowanie będą to wzorzyste koszule. Najbardziej ciągnie mnie do mało jesiennych kwiatków, ale w zależności od zestawu kolorystycznego, nadadzą się również do noszenie w październikowym klimacie.


4) Na zimniejsze dni kiedy kurtka jeansowa i szal to za mało, stawiam na grube, ciepłe swetry. Posiadam ich już pare w swojej szafie, ale nadal mam niedosyt i niedługo skuszę się na pewno na jakiś kolejny.


5) I na koniec buty. Od lat jestem zakochana w skórzanych "loafers'ach". Idealnie pasują do jesiennych kolorów jak bordo, granat, czy butelkowa zieleń. Na stronie ASOS znalazłam masę przeróżnych wariacji tych butów i mimo że sama posiadam te najbardziej klasyczne, to chyba zainwestuję w coś bardziej wymyślnego.

Eh, ta jesień. Znowu szał zakupów, a miałam już nie wydawać pieniędzy. Mam nadzieję jednak, że post się Wam spodobał. Piszcie co znajduje się w Waszych "wish listach" na jesień. Z chęcią poczytam. Nie zapomnijcie sprawdzić kuponów od Rabble. Może akurat traficie na jakiś przydatny w Waszych zakupach. 

Pozdrawiam, Weronika. 

niedziela, 14 sierpnia 2016

#117- Jak kupować w lumpeksach?

niedziela, 14 sierpnia 2016
Witajcie. Skoro był i lumpeksowy haul, to i przyszedł czas na parę złotych rad dotyczących kupowania w ciucholandach. Mam nadzieję, że wyniesiecie coś z rad Pani Profesor Weroniki i Wasze zakupy lumpeksowe staną się bardziej owocne.

♡ Z mojego doświadczenia wiem, że do lumpeksów najlepiej jest wybierać się w dzień dostawy. Ceny są wyższe, ale można znaleźć więcej ciekawych rzeczy. Potem są już poprzebierane. Nie chodźcie jednak zaraz po otwarciu, bo nie dopchacie się do wieszaków między trylionem starszych babek rządnych jak najfajniejszych ciuszków.


Każdą rzecz z osobna warto jest przemyśleć. Niech nie skuszą Was okazyjne ceny, bo co z tego, że zapłacicie tylko 1, czy 2zł skoro nie założycie tej rzeczy ani razu. Zastanówcie się najpierw czy będziecie mieli to z czym zestawić, przymierzcie i sprawdźcie jak się czujecie. Nie bierzcie w ciemno, tylko dlatego, że kosztuje grosze.

Przeglądajcie ubrania z różnych działów. Na dziale męskim można często znaleźć fajniejsze rzeczy, niż na damskim. W szczególności koszulki typu "oversize" i flanelowe koszule.

Oglądajcie rzeczy, by sprawdzić czy nie mają dziur, przetarć, czy plam. Takich ubrań nie warto kupować, nawet jeżeli kosztują parę złotych. Są w końcu znoszone.

♡ W lumpeksach najbardziej polecam szukać ubrań z jeansu. Wszelkiego rodzaju kurtki, katany, spodnie, spódnice, kamizelki. Zawsze jest tego pełno, a zapłacicie za takie cacuszka z dobrego gatunkowo jeansu, przynajmniej 3 razy taniej, niż w normalnym sklepie.


♡ Lumpeksy są również skupiskiem niebanalnych koszulek i koszul z ciekawymi wzorami. Jeżeli tak jak ja lubicie luźne, kolorowe koszulki, w stylu indie to w bublach bez problemu takie znajdziecie.

♡ Wiele osób znajduje również sporo ciekawych dodatków. W szczególności mówię tutaj o torebkach, nakryciach głowy, bądź apaszkach. Polecam na nie zwrócić uwagę.

♡ Zaraz po zakupie warto jest te ubrania wyprać. Niby powinny one być prane w sklepie przed wystawieniem, ale nie wiadomo kto je wcześniej przymierzał. Ubrania z normalnych sklepów również wypadałoby przeprać.


♡ Radziłabym wystrzegać się bielizny, piżam, bądź butów. Mi wydaje się to trochę niehigieniczne by nosić te rzeczy ze sklepów używanych, nawet jeżeli były prane wiele razy.

♡ I na koniec, nie zrażajcie się do lumpeksów jeżeli niczego nie znajdziecie za pierwszym razem. Do takich sklepów trzeba chodzić często, szukać, przebierać. Znajdywanie ubrań jest po prostu przypadkowe i nie zawsze natrafimy na coś ciekawego.

Dołączyłam również zdjęcia 3 bluzek, które udało mi się kupić w minioną sobotę. Dorwałam koszulkę z moimi kochanymi Beatlesami i mimo że nienawidzę żółtego to musiałam wziąć, bo Fab 4. 

Pozdrawiam, Weronika. 

piątek, 12 sierpnia 2016

#116- Haul lumpeksowy, a jak

piątek, 12 sierpnia 2016
Witajcie. Może wiecie, albo nie, ale jestem stałą bywalczynią lumpeksów. Jeżeli czytacie mojego bloga od dłuższego czasu to pewnie wiecie, bo w zeszłym roku pojawiły się na ten temat dwa wpisy (o mamo, już minął rok od tego czasu!). I tym razem podczas mojego pobytu w Polsce nie obyłoby się bez cotygodniowych wypadów do bubli, a że styl mi się nieco zmienił, zaczęłam również kupować nieco inne rzeczy. Zresztą zobaczcie sami.


1) Torebka, no name. Będzie akuracik pasować do butów z tego samego materiału. Kosztowała 15zł, co jak na bubel jest dosyć sporą ceną, ale było warto.


2) Koszulka, Topshop, jakieś 5zł. Może nic szczególnego, ale z fajnego sklepu. Prostych rzeczy nigdy za wiele.

3) Koszula, Exibit, ceny nie pamiętam, ale na taką białą koszulę w stylu "oversize" czaiłam się już od dawna i proszę, mam.


4) Koszula na krótki rękaw, H&M. Kosztowała jakieś grosze, a w dzień dostawy!

5) Koszula w ananasy, również H&M. Szczyt mojej modowej "wish list'y", coś ze wzorem ananasa.


6) Bluzka, Berska. Nie wiem czemu, ale moda na naszywki strasznie mi się spodobała. Kto by pomyślał, że taka elegancka, sztywna ja, będzie się bawić w śmieszne wzory i nadruki.

7) Koszulka, River Island. Idealna na imprezę.


8) Koszula w kwiaty, no name. Właściwie nie wiem czy kiedykolwiek gdzieś ją założę, ale urzekł mnie wzór. No i tylko 2zł.

9) Bluzka, TopShop, z taką jakby falbaną. Już nosiłam wiele razy i jest naprawdę genialna.


10) Męska koszulka oversize, Russell Athletic- najlepsza do spania.

11) Wzorzyste spodnie, no name. Jak w nich wychodzę śmieję się, że wyglądam jak Aladyn.

Jak widzicie jest tego całkiem sporo i naprawdę jestem zadowolona. Z moich wypadów na lumpy nie wracam nigdy do domu z pustymi rękami. Mam nadzieję, że taka forma posta się Wam podoba. A Wam co udało się ostatnio dorwać w lumpeksie? 

Pozdrawiam, Weronika. 

sobota, 26 grudnia 2015

#108- Pomysly na kreacje sylwestrowe

sobota, 26 grudnia 2015
Witajcie. Swieta juz za nami, wiec przyszedl rowniez czas na Sylwestra. Spora czesc z Was na pewno nie ma jeszcze pomyslu w co ubierze sie na te okazje i prawde powiedziawszy ja rowniez jeszcze nie zdecydowalam. Z tego powodu postanowilam zebrac pare pomyslow w formie posta zdjeciowego i miejmy nadzieje czyms Was zainspirowac. Wszystkie propozycje pochodza z ogolnie dostepnych sieciowek, wiec jezeli sie pospieszycie znajdziecie je jeszcze w sklepach. Zdaje sobie sprawe, ze jedni z Was ida na imprezy na sali, inni do klubow, czy na zwykle domowki z najblizszymi znajomymi, ale z tej okazji warto zawsze  wykorzystac okazje i sie wystroic. Przynajmniej ja lubie.
1) 2) 3)
Zacznijmy od klasycznych sukienek. Wlasciwie trudno mi powiedziec co jest klasyczna sukienka. Pewnie mala czarna, ale uwazam, ze na Sylwestra powinna byc to sukienka ciekawa. Nie koniecznie poprzez kolor, a rowniez poprzez ciekawy dekolt, badz zdobienia. Proste kroje mozna rowniez swietnie skomponowac z bogata bizuteria. W moich propozycjach skupilam sie na sukienkach krotkich, brokatowych, gdyz jest to moj ulubiony rodzaj sukienek Sylwestrowych, gdyz nie sa az tak zobowiazujace, a rowniez wygladaja bardzo efektowanie.
Zamiast sukienki sklepy oferuja nam rowniez ogromny wybor przeroznych spodnic, ktore w polaczeniu z koszulami, czy przeroznych rodzaju bluzkami stworza swietne Sylwestrowe stylizacje. Te cekinowe i swiecace idealnie skomponuja sie z czarnymi dodatkami i na pewno przykuja wzrok reszty gosci.
Swietnym, wykorzystanym przeze mnie w zeszlym roku pomyslem, sa rowniez kombinezony. Czy to zwykle czarne, czy te bardziej zdobione, tworza prosta stylizacje, ktora nie potrzebuje duzo uwagi, a robi swoja robote.
I na koniec... Czy ktos powiedzial, ze na Sylwestra nie mozna isc w spodniach? Ja uwielbiam taki styl i lamanie typowych zasad. W szczegolnosci podobaja mi sie luzne spodnie, z lejacych materialow, koszula i klasyczne szpilki. Elegancko i z klasa.

Pozdrawiam, Weronika.

czwartek, 13 sierpnia 2015

#103- Dresslink | opinia+ stylizacja

czwartek, 13 sierpnia 2015
Witajcie w poście bardziej zdjęciowym, niż zwykle tutaj bywało. Jak widzicie po tytule powiem dzisiaj co nie co o produktach firmy Dresslink.


Może zacznijmy od samego początku. Swoje zamówienie złożyłam jakoś 27 czerwca, paczka została wysłana 29, a już dzisiaj (kiedy to piszę jest 12 lipca) do mnie doszła. Miałam już styczność z pewną azjatycką stroną z ubraniami (jakieś 5 lat temu kupiłam sobie z firmy typu Japan Style bluzkę, oszołomiona niską ceną), ale na swoją paczkę czekałam grubo ponad miesiąc, a rzecz, która do mnie przyszła była niezdatna do noszenia przy ludziach. Tutaj jest inaczej, bo przesyłka przyszła sprawnie i szybko, bez problemów dotarła na miejsce i na dodatek jestem całkiem zadowolona z rzeczy, które znalazłam w środku.


Zamówiłam cztery rzeczy: crop top, sukienkę, okulary i bransoletkę. Przyszły ładnie zapakowane w indywidualne, plastikowe woreczki i wszystko co dostałam zgadza się z tym co zamówiłam. (wiem, że bywały już sytuacje z różnymi markami, że ludzie dostawali coś zupełnie innego niż chcieli)

Co do poszczególnych rzeczy, najbardziej jestem chyba zadowolona z okularów. Na nie właściwie czekałam najbardziej i są dokładnie takie jak pokazane na stronie. Zwykłe okulary, jak z każdej sieciówki, ale mają niższą cenę. Ja jestem zadowolona.

Bransoletka również mi się podoba. Zamówiłam ją pod wpływem impulsu i jednak to nie do końca mój styl, ale nie odbiega od zdjęć ze strony i na pewno ją kiedyś założę.

Trzecią dobrą rzeczą jest crop top. Nie mam co tu się za bardzo rozpisywać, bo jest to po prostu najzwyklejsza czarna koszulka, bez udziwnień. Materiał nie jest jakiś super, ale mi osobiście to nie przeszkadza i na pewno będzie się u mnie dobrze sprawował. Taki jak na stronie. Nie ma się do czego przyczepić. No i ta cena!


I na koniec została sukienka. Sama nie wiem co o niej myśleć. Niby nie jest zła, ale nie pasuje raczej do mojej figury i nie wiem czy ją kiedykolwiek założę. Trafiłam z rozmiarem, wygląda tak jak na stronie. Jest bardzo cienka, ale tego się spodziewałam. Ja ogólnie nie przepadam za sukienkami na sobie, ale może się do tej przekonam. Choć osobiście w sklepie na pewno bym jej nie kupiła, niestety.


Jak widzicie moje zamówienie było bardzo udane. I nie jest to przypadkiem, bo wybierałam te rzeczy ponad godzinę, by wybrać coś co niemożliwe by było inne w rzeczywistości. Przejrzałam zdjęcia innych kupujących, opinie, wymiary ubrań i to mi się wydaje są najlepsze sposoby, by kupić coś dobrego w internecie.

Na koniec zrobiłam również małą stylizację z użyciem koszulki, okularów i bransoletki z Dresslink. Mam nadzieję, że się Wam spodoba.


Crop top- Dresslink <klik
Spódnica- sh
Okulary- Dresslink <klik
Bransoletka- Dresslink <klik
Klapki- Deichmann 
Torebka- Primark 
Sukienka- Dresslink <klik

Na dzisiaj to tyle. A jednak można być zadowolonym z rzeczy z azjatyckich stron! Dodatkowo po wpisaniu kodu Blog15 możecie dostać -10% na zakupy. Asortyment sklepu jest ogromny i naprawdę można znaleźć rzeczy godne uwagi. Zapraszam

A Wy zamawialiście coś z Dresslink, bądź podobnych stron? Jakie są Wasze odczucia? Piszcie. 

Pozdrawiam, Weronika. 

czwartek, 30 lipca 2015

#98- Łupy lumpeksowe

czwartek, 30 lipca 2015
Witajcie. Jak wspominałam w tym poście stałam się stała bywalczynią lumpeksów, czy secondhandów, jak zwał tak zwał. Wyraziłam już swoją opinię na ich temat, więc dzisiaj przychodzę tylko by się pochwalić, pokazać Wam moje zakupy, które zrobiłam na przełomie ostatnich dwóch tygodni. Mam nadzieję, że taki jakby haul się Wam spodoba. 

W lumpeksach byłam dwa razy w zeszłym tygodniu i dwa w tym. Pierwszy dzień był dniem dostawy w większości sklepów, w których byłam, więc ceny były trochę większe, ale moim zdaniem można wtedy znaleźć znacznie więcej ciekawych rzeczy. Nie miałam nawet pojęcia, że w tak małym mieście jak moje (niecałe 50 000 mieszkańców) może być aż tyle sklepów z odzieżą używaną. Naliczyłam chyba ze 12 i to tylko w centrum miasta. A jako że szkoda mi było do któregoś nie wejść, bo "a nuż coś się trafi" obejście wszystkich i przejrzenie rzeczy zajęło mi za każdym razem około 4 godzin. Jeżeli to nie jest poświęcenie dla mody, to ja już nie wiem co nim jest...

Tydzień pierwszy;

Wracając do samych rzeczy, świetną zdobyczą był kremowy sweterek od Tommi'ego Hilfiger'a. Sprawdzałam na stronie i ceny tych sweterków wahają się od 50 funtów w górę, a ja za niego dałam 2 zł. Jest w idealnym stanie, ale nie jestem do końca pewna czy to model damski. Bądź co bądź, bardzo ładnie na mnie wygląda i na pewno będę go nosić.

Kolejną rzeczą jest sukienka z nieznanej mi firmy, AX Paris. Próbowałam oddać jej urok na zdjęciu, ale mój telefon chyba nie chciał przez co zdjęcie było strasznie kiepskiej jakości, więc wolałam go nie wstawiać, ale krótko mówiąc jest to klasyczna czarna sukienka, z tiulowymi rękawami i lekką koronką z przodu. Kosztowała tylko 8 zł i bardzo ładnie leży, więc na pewno ubiorę ją na jedną ze zbliżających się 18.

Następnie czarna marynarka z białymi wstawkami z Gina Tricot. Bardzo elegancka, klasyczna, również wygląda jak nowa i będzie idealna na większe wyjścia do czarnych butów i obcasów. Kosztowała 12 zł, więc jak na marynarkę to naprawdę mało.
Znalazłam jeszcze bluzko- bluzę z H&M za 3 zł. Nie jest jakaś oszałamiająca, ale na pewno można ją założyć do wielu rzeczy.

Z kolei druga rzecz z H&M już bardziej mi się podoba. Nie jest klasyczną koszulą, a jakby narzutką z koszulowego materiału, bez guzików. Kosztowała tylko 6 zł, więc żal było nie wziąć.
Z tej sukienki również jestem bardzo zadowolona. Niby na zdjęciu nie wygląda zbyt zjawiskowo, ale pasuje do mojej figury i wydaje mi się, że mnie wyszczupla. Jest bardzo dziewczęca i na cieplejsze dni będzie jak znalazł. No i ta cena- tylko 2 zł!

Jednak najbardziej cieszę się z tego płaszcza. Nie wiem z jakiej jest marki, ale jest to typowy beżowy trencz, o którym marzyłam już od dawna. Gdy go przymierzyłam wygląda jakby był na mnie szyty. Oprócz tego, że jeden guzik jest lekko odpruty na nim, jak i na wszystkich innych rzeczach, nie widać śladów użytkowania. I cena to tylko 27 zł. Znając życie w normalnej sieciówce musiałabym dać jakieś 200.

Zakupiłam również genialną asymetryczną, białą koszulę z Topshop'u za całe 3.50, ale jest obecnie w praniu, więc nie miałam jak zrobić zdjęcia.

Tydzień drugi; 

W tym tygodniu rzeczy już było trochę mniej. Przynajmniej mi wpadło w ręce tylko 5 ciekawych, które widzicie na zdjęciach.
Pierwszy był przepiękny, bladoróżowy sweter z H&M. Jest trochę za duży, ale nadaje mu to charakteru i świetnie się prezentuje. Kosztował około 10 zł, więc jak dla mnie super.

Dorwałam również białą bluzkę z Topshop'u o kroju jakby nietoperza (chyba tak to się nazywa). Jest bardzo luźna i wygodna i praktycznie wygląda na nową, a zapłaciłam bodajże niecałe 4 złote.
Kolejną rzeczą jest taka lekka blado różowa narzutka ze sklepu o nazwie Dunnes. Przez fakt, że ma krótki rękawek będzie ciekawie uzupełniać wiele letnich stylizacji.

Dodatkowo zakupiłam również klasyczny czarny sweterek w serek z Dorothy Perkins za około 3 zł i świetną czarną bluzkę, lekko prześwitującą (Pilot) za podobną cenę. Chciałam je również Wam pokazać, ale pojawił się tam sam problem co z sukienką z AX Paris i nie dało się dobrze wyostrzyć, więc kompletnie nic nie widać. To pewnie przez ich czarny kolor, który w moim telefonowym aparacie wygląda po prostu jak plama, a nie część garderoby.

I to by było na tyle. Przepraszam za jakość, ale to tylko telefon, więc nie mamy co wymagać. Chciałam Wam jednak pokazać jak świetne i tanie rzeczy możemy dorwać w lumpeksach przez co może więcej z Was się do nich przekona.

Pozdrawiam, Weronika. 

sobota, 25 lipca 2015

#96- Dlaczego uwielbiam styl boho? +Dresslink wishlist

sobota, 25 lipca 2015
Witajcie. Dziś co nieco o stylu boho, który jest jednym z moich ulubionych. Sama może nie mam w szafie aż tylu tego typu rzeczy, ale gdyby budżet mi na to pozwalał na pewno by się tam pojawiły...
Zacznijmy może od samego początku, czyli czym w ogóle jest styl boho? Wiem, że nie wszyscy z Was mogą być zainteresowani modą na tyle by znać te wszystkie nazwy i pogrupowania, ale w skrócie ta konkretna grupa ubrań i dodatków jest połączeniem stylu typowego hipisa, kolorowych wzorów cygańskich, jak również wygodnych materiałów i fasonów.

Czym się charakteryzuje? Jak zauważycie na zdjęciach poniżej jest to połączenie wielu kolorów, tekstur, wzorów, czy materiałów, które na pozór do siebie nie pasuję, ale razem tworzą oryginalną i jednolitą całość. Punktem wyjściowym są luźne materiały, oraz wzory etniczne, czy jednolite kolory ziemi. Mi również ze stylem boho kojarzą się frędzle, pióra, odznaczająca się biżuteria i wzory kwiatowe. Do tego jeans i wyglądamy jak ikona mody z muzycznego festiwalu.

(źródło zdjęć- tumblr)
Dlaczego go uwielbiam? Jak właśnie mówiłam, w stylu boho stawiamy na wygodę, a w szczególności latem, gdy spędzamy czas na świeżym powietrzu, zwiewne lniane ubrania są podstawą dobrego samopoczucia. Ten modowy nurt trafia idealnie w mój gust i poczucie estetyki. Jako fanka rzeczy vintage, lub po prostu starych widzę piękno w tego typu stylizacjach. Nie są oklepane i takie same jak wszystkich dziewczyn na ulicy. Są jedyne w swoim rodzaju i właśnie przez to pomieszanie stylów, fasonów i deseni możemy stworzyć niepowtarzalną stylizację.

Gdzie szukać ubrań boho? Obecnie... wszędzie. Jest to bardzo popularny styl, wypromowany min. przez siostry Olsen. W wielu sklepach stacjonarnych i internetowych znajdziemy przykłady ubrań, które zestawione razem stworzą strój godny nawet samego festiwalu Coachella.

Min. strona Dresslink oferuje szeroki zakres ubrań właśnie zwiewnych, wygodnych, w różnych wzorach i kolorach, które spodobają się niejednemu fanowi boho (a już na pewno spodobają się jego kieszeni, bo są w bardzo przystępnych cenach).

(źródło zdjęć- Dresslink)

(źródło zdjęć- Dresslink)

(źródło zdjęć- Dresslink)

(źródło zdjęć- Dresslink)


A Wy lubicie styl boho? Podobają się Wam tego typu ubrania? 

Pozdrawiam, Weronika.
(nie muszę chyba pisać, że byłabym bardzo wdzięczna za poklikanie w linki pod zdjęciami ;))
|Polne-Maki| Trochę mody, trochę kultury, książki, filmu, różnych zagadnień (W.) © 2014