Witajcie w poście bardziej zdjęciowym, niż zwykle tutaj bywało. Jak widzicie po tytule powiem dzisiaj co nie co o produktach firmy
Dresslink.
Może zacznijmy od samego początku. Swoje zamówienie złożyłam jakoś 27 czerwca, paczka została wysłana 29, a już dzisiaj (kiedy to piszę jest 12 lipca) do mnie doszła. Miałam już styczność z pewną azjatycką stroną z ubraniami (jakieś 5 lat temu kupiłam sobie z firmy typu Japan Style bluzkę, oszołomiona niską ceną), ale na swoją paczkę czekałam grubo ponad miesiąc, a rzecz, która do mnie przyszła była niezdatna do noszenia przy ludziach. Tutaj jest inaczej, bo przesyłka przyszła sprawnie i szybko, bez problemów dotarła na miejsce i na dodatek jestem całkiem zadowolona z rzeczy, które znalazłam w środku.
Zamówiłam cztery rzeczy: crop top, sukienkę, okulary i bransoletkę. Przyszły ładnie zapakowane w indywidualne, plastikowe woreczki i wszystko co dostałam zgadza się z tym co zamówiłam. (wiem, że bywały już sytuacje z różnymi markami, że ludzie dostawali coś zupełnie innego niż chcieli)
Co do poszczególnych rzeczy, najbardziej jestem chyba zadowolona z okularów. Na nie właściwie czekałam najbardziej i są dokładnie takie jak pokazane na stronie. Zwykłe okulary, jak z każdej sieciówki, ale mają niższą cenę. Ja jestem zadowolona.
Bransoletka również mi się podoba. Zamówiłam ją pod wpływem impulsu i jednak to nie do końca mój styl, ale nie odbiega od zdjęć ze strony i na pewno ją kiedyś założę.
Trzecią dobrą rzeczą jest crop top. Nie mam co tu się za bardzo rozpisywać, bo jest to po prostu najzwyklejsza czarna koszulka, bez udziwnień. Materiał nie jest jakiś super, ale mi osobiście to nie przeszkadza i na pewno będzie się u mnie dobrze sprawował. Taki jak na stronie. Nie ma się do czego przyczepić. No i ta cena!
I na koniec została sukienka. Sama nie wiem co o niej myśleć. Niby nie jest zła, ale nie pasuje raczej do mojej figury i nie wiem czy ją kiedykolwiek założę. Trafiłam z rozmiarem, wygląda tak jak na stronie. Jest bardzo cienka, ale tego się spodziewałam. Ja ogólnie nie przepadam za sukienkami na sobie, ale może się do tej przekonam. Choć osobiście w sklepie na pewno bym jej nie kupiła, niestety.
Jak widzicie moje zamówienie było bardzo udane. I nie jest to przypadkiem, bo wybierałam te rzeczy ponad godzinę, by wybrać coś co niemożliwe by było inne w rzeczywistości. Przejrzałam zdjęcia innych kupujących, opinie, wymiary ubrań i to mi się wydaje są najlepsze sposoby, by kupić coś dobrego w internecie.
Na koniec zrobiłam również małą stylizację z użyciem koszulki, okularów i bransoletki z Dresslink. Mam nadzieję, że się Wam spodoba.
Spódnica- sh
Klapki- Deichmann
Torebka- Primark
Na dzisiaj to tyle. A jednak można być zadowolonym z rzeczy z azjatyckich stron! Dodatkowo po wpisaniu kodu
Blog15 możecie dostać -10% na zakupy. Asortyment sklepu jest ogromny i naprawdę można znaleźć rzeczy godne uwagi.
Zapraszam
A Wy zamawialiście coś z Dresslink, bądź podobnych stron? Jakie są Wasze odczucia? Piszcie.
Pozdrawiam, Weronika.