Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wnętrza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wnętrza. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 listopada 2016

#142- Tanie sklepy z artykułami do domu, do których polecam zaglądać

sobota, 19 listopada 2016
Witajcie. Jak wiecie, albo nie, jestem ogromną fanką wystroju wnętrz i nałogowo kupuję przeróżne dodatki do pokoju, by stworzyć bardziej domowy i przyjemny klimat. Należę jednak do osób, które nie lubią zbyt dużej ilości pieniędzy (tak, tak, typowy student), więc dzisiaj przychodzę do Was z postem z listą sklepów, w których znajdziecie dużo ciekawych, a zarazem tanich artykułów do urządzenia domu. Mam nadzieję, że się Wam spodoba.


1. Pepco chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Jest tam tyle ciekawych rzeczy, że nie wiem od czego zacząć. Uwielbiam przeróżne świeczniki, koszyki i pierdółki, które oferują w swoim asortymencie. Poza tym prześwietne gadżety do kuchni, zastawy, czy wymyślne szklanki. Właściwie jest tam większość rzeczy potrzebnych do udekorowania pomieszczenia, a wszystko w bardzo niskiej cenie.

2. Jysk jest również typową sieciówką, którą wszyscy znają i zapewne każdy z Was ma ją w swoim mieście. Głównie polecam zwrócić uwagę na poduszki, pościele, czy małe dekoracje, jak świeczniki, sztuczne kaktusy, bądź ramki do zdjęć. Mają naprawdę spory wybór.


3. Tiger jest jednym z moich ulubionych sklepów głównie za sprawą niebanalnych pomysłów i idei, że można stworzyć coś z niczego. Zawsze mnie fascynuje jak kreatywne osoby pracują wymyślając te wszystkie gadżety. Można tam znaleźć naprawdę unikatowe dodatki, które sprawią, że Wasze wnętrze nabierze ciekawego, wręcz artystycznego charakteru.

4. Mam również parę sklepów znajdujących się tylko w Wielkiej Brytanii, bo tutaj znajdziemy naprawdę ogromny wybór jeżeli chodzi o tanie akcesoria do domu. Jeżeli będziecie w okolicy, wpadnijcie do The Range. Nie znałam tego sklepu wcześniej, dopóki nie weszłam tam przypadkiem snując się po Nottingham i przepadłam. Mają tyle wspaniałych rzeczy! Stylem i wykonaniem bardzo przypominają Pepco. Nie wiem czy nie mają nawet takich samych produktów, ale wybór rzeczy do kuchni, salonu, sypialni i wszystkiego czego tylko możecie sobie zamarzyć, jest na wyciągnięcie ręki. A ceny naprawdę okazyjne!


5. Za B&M jakoś szczególnie nie przepadam, ale można trafić na naprawdę ciekawe rzeczy. Zależy chyba od gustu, choć zawsze uwielbiam ich gadżety do łazienki. W szczególności kosze na pranie w przeróżnych wzorach.

6. Store 21 głównie skupia się na ubraniach (na które nie polecam zwracać uwagi!), ale dział domowy mają naprawdę obszerny. Również podobny do Pepco, pełen białych, drewnianych dodatków ocieplających wnętrze.


7. W Wilko znajdziecie wszystko. Nie wiem do jakiego sklepu to porównać, ale są rzeczy codziennego użytku, jak i również lampy, pościele, zasłony, czy przeróżne dodatki. Wydaje mi się, że za każdym razem gdy tam jestem kupuję coś nowego.

8. Nie mogłam nie wspomnieć o moim pracodawcy, czyli dziale domowym z Primark'u. Jak wiadomo sklep ten zbija fortunę oferując tanie rzeczy, nie zawsze genialnej jakości, ale jeżeli chodzi np. o pościele to są one naprawdę niezłej jakości, a w zaskakująco niskiej cenie. Do tego co sezon oferują ogromną gamę wzorów i kolorów, przez co nigdy nie mogę się zdecydować jaką kupić tym razem!

(źródło zdjęć- google grafika)
9. H&M Home uwielbiam! I mimo że ceny w porównaniu do wyżej wymienionych sklepów są trochę wyższe, to gdybym miała dział domu w H&M w swoim mieście, to na pewno byłabym tam częstym klientem.

10. A na koniec Tk Maxx, który może z reguły nie należy do tanich sklepów, ale można trafić rzeczy naprawdę jedyne w swoim rodzaju, często również na sporej przecenie. Warto zaglądać, bo są to dodatki z wyższej półki, w większości wspaniale wykonane, więc posłużą Wam na lata.

Mam nadzieję, że taka lista się Wam spodobała. A gdzie Wy najczęściej kupujecie dodatki do domu? Piszcie, może się wybiorę z Waszego polecenia. 

Pozdrawiam, Weronika. 

czwartek, 17 listopada 2016

#140- Home Sweet Home- za co uwielbiam styl skandynawski i minimalizm (Inspiracje z Rabble)

czwartek, 17 listopada 2016
Witajcie. Jak zapewne wiecie bardzo interesuję się wystrojem wnętrz. Przeglądam przeróżne Instagram'y, Tumblr'y i tego typu strony by znaleźć jak najwięcej inspiracji.  W szczególności uwielbiam wszelakiego rodzaju rzeczy diy, pokazujące, że można zrobić coś z niczego. Jak widzicie w tytule wraz z Rabble przygotowałam dzisiaj dla Was trochę inspiracji by przybliżyć Wam co nie co dwa style wnętrzarskie (jeżeli mogę użyć tego słowa), a mianowicie styl skandynawski i styl minimalistyczny, które oba uwielbiam i staram się wykorzystać w wystroju swoich wnętrz. Mam nadzieję, że się Wam spodoba.


Jestem chyba pedantką. Albo raczej na pewno w jakimś stopniu jestem. Uwielbiam porządek, wszystko ma mieć swoje miejsce, wszystko ma do siebie pasować kolorystycznie. Nie lubię gdy otaczam się za dużą ilością rzeczy. Nie potrafię zrozumieć jak ludzie nie duszą się w zagraconych pomieszczeniach. Szczególnie, że takie nie wyglądają ani trochę estetycznie i nie mają żadnego klimatu. Za to właśnie kocham wystrój minimalistyczny. Czysto, schludnie i ze smakiem.


Spora część mieszkań urządzonych w minimalizmie jest jednak, jak dla mnie, zbyt sterylna. Widuję w internecie mieszkania z białymi ścianami, białą podłogą, białymi meblami i trochę mnie to przeraża. Zero włożonego serca, takie puste, bez uczuć. Wydaje mi się, że to gdzie spędzamy czas powinno być miejscem ciepłym i typowo domowym. Dlatego też dużo u mnie stylu skandynawskiego, który ostatnio jest bardzo w modzie. Kojarzy mi się z ciepłem rodzinnego ogniska i chyba właśnie za to najbardziej go cenię.


Uwielbiam białe ściany, białe meble z elementami jasnego drewna, plecionki, pledy, masę przeróżnych świeczników, koszyków, czy zdobionych poduszek. Do tego wielbię antyki, których niestety na tą chwilę nie posiadam (ale kiedyś się dorobię!), oraz przeróżne stare rzeczy, w szczególności książki.

(źródło zdjęć- tumblr)
Oba te style są obecnie bardzo w modzie, więc w przeróżnych sklepach znajdziemy meble i dodatki, które idealnie wpasują się w Nasze gusta. Są właściwie wszędzie, w przeróżnej cenie. W następnym poście chciałabym Wam polecić gdzie warto zaglądać po tanie, a zarazem nietuzinkowe dodatki do domu. Jednym z tych sklepów jest Home&You, który na ogół ma rzeczy dość drogie, ale na przecenach, bądź właśnie z kuponami od Rabble oferuje masę ciekawych rzeczy, na które warto zwrócić uwagę.

Od dłuższego czasu marzę o mieszkaniu w którym styl skandynawski łączy się z nowoczesnym minimalizmem. Niby nadmiernie czysto, ale jednak z sercem. Mam nadzieję, że inspiracje się podobają. Piszcie jaki styl wystroju wnętrz Wy lubicie najbardziej. Z chęcią poczytam.

Pozdrawiam, Weronika. 

środa, 22 czerwca 2016

#111- Room tour

środa, 22 czerwca 2016
Mam wakacje. Pierwszy rok studiów skończony. Zleciał tak szybko jak żaden rok w moim życiu. W następnym poście rozpiszę się trochę więcej na ten temat. Dzisiaj przychodzę z czymś innym...

Posty typu 'Room tour' zawsze napawały mnie ciekawością i zawsze dawały wiele inspiracji. Dzisiaj przychodzę do Was właśnie z paroma zdjęciami mojego małego (właściwie całkiem dużego) królestwa, w którym rządzę niestety tylko przez jakieś niecałe 3 miesiące w roku. Jest to jednak moje miejsce odkąd pamiętam i nie ma nigdzie lepiej niż w rodzinnym domu. Nie jest jeszcze idealnie, ale jak na tę chwilę jestem zadowolona z tego wystroju. Wierzcie mi, bywało gorzej.




Jak widać jest ze mnie fanka The Beatles numer 1. Wiem, że piszę tutaj tak strasznie nieregularnie, ale mam teraz sporo czasu, więc na pewno coś się do Was odezwę, bo mam parę ciekawych tematów. 

Pozdrawiam, Weronika. 

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

#18- Powrót i wystrój wnętrz (inspiracje i te sprawy)

poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Miałam pisać systematycznie, ale nic z tego nie wyszło. Bardzo przepraszam. Miałam kilkudniowy zastój, bo doszłam do wniosku, że to co tutaj wypisuję nie ma żadnego sensu. Na szczęście Cath z bloga Krytyczne Oceniające dała mi swoją oceną przysłowiowego kopa i wracam na Polne Maki. Akurat mam przerwę świąteczną (jeszcze tydzień), więc możecie się szykować na porcję ciekawych (mam nadzieję) notek.

Dzisiaj, coś co jeszcze nigdy nie było pokazywane na moim blogu- wystrój wnętrz. Sama nie wiem czemu, ale od jakiegoś czasu zaczęłam się tym interesować. Podłapywać trendy, przeglądać inspiracje... Niestety, jak zwykle budżet nie pozwala na to by zmodernizować swój pokój w jakiś drastyczny sposób. Tym bardziej ten w Polsce. Jako że jest wielki i zagracony masą mebli, żeby pomalować same ściany trzeba poświęcić dobre 2 dni. Tym bardziej właśnie koszta nie są sprzyjające. Bądź co bądź, fajnie jest sobie szperać w katalogach i myśleć: "O, to bym sobie kupiła jakbym była bogata." Nie zamartwiajmy się- kiedyś będę (no, mam nadzieję).


Jestem zakochana w pokojach, w których dominują kolory biały i pudrowy róż (lub szary). Uwielbiam takie połączenia, bo pokazują dziewczęcość i świeżość. Pokój wydaje się optycznie większy i znacznie bardziej przyjazny. Zawsze tworzę takie wnętrza w simsach, lecz niestety sama białych mebli nie posiadam. Świetnym pomysłem jest również używanie żółtych lampek choinkowych zamiast typowego oświetlenia.Chciałam z tego skorzystać, lecz niestety brak u mnie tego typu lampek, a by je kupić muszę czekać do świąt. LITERKI- temu również mówię wielkie TAK. Szczególnie napisy typu "Love", albo "Hope". Niby mały detal, a nadaje jakiejś harmonii.


Jako wielka fanka rockowej muzyki uważam, że ciekawym pomysłem jest przeznaczenie jednej małej ściany na wycinki z gazet,  lub plakaty na temat swoich ulubionych wykonawców. Przez długi czas, miałam zawaloną całą główną ścianę plakatami, ale pokój wydawał się przez to optycznie mniejszy ( w ogóle jest mały 2m x1.5 m). Trzeba znać umiar, wiedzieć by nie przesadzić.


Kocham świeczki w każdej postaci. Szczególnie te o zapachu waniliowym. Mogę siedzieć i wąchać je godzinami (jestem jakaś dziwna). Nadają klimatu i zawsze można je zapalić i oszczędzić energię (o, taki plus).


Upodobanie do bieli i czerni to chyba jakaś moja rodzinna tradycja. Mama miała taki pokój w młodości i masa ciotek również. Wiem, takie kolory mogą przytłaczać, ale dodanie paru detali w kolorze czerwonym (lub każdej innej ciepłej barwy) naprawdę może pomóc. Szczególnie biało-czarne obrazy z gwiazdami z lat 50 przykuwają mój wzrok. Ah, biało czarni Beatlesi na ścianie- to by było coś :)


Jak na dzisiaj to raczej wszystko czym bym chciała się z Wami podzielić. Mam nadzieję, że tego typu notki się Wam spodobają, bo mam chęć ich pisać więcej.



 Kolejna notka powinna pojawić się niedługo. Może nawet jutro. Zobaczymy. 

Pozdrawiam, Kutnianka. 
|Polne-Maki| Trochę mody, trochę kultury, książki, filmu, różnych zagadnień (W.) © 2014