niedziela, 6 września 2015

#106- "Na południe od nieba"

niedziela, 6 września 2015
Witajcie. Nie chcę się tłumaczyć czemu totalnie olałam sprawy blogowe i nie słyszeliście ode mnie przez ostatnie parę tygodni, ale uznajmy, że po prostu nie miałam czasu. (tak, to będzie najlepsze wyjaśnienie wyżej wspomnianej sytuacji) Zresztą z tym moim blogiem to już tak jest, że posty pojawiają się co dwa/ trzy dni, a potem pustka przez parę dni/ tygodni/ miesięcy. (raz się nawet zdarzyło, że lat) Jednak na Instagramie jestem prawie codziennie, więc jeżeli chcecie mniej więcej wiedzieć co tam ciekawego porabiam to wbijajcie tam.

Dzisiaj nie przychodzę do Was jednak przecież z samymi suchymi "przeprosinami" z powodu mojej nieobecności, a z poleceniem książki, o której mowa w tytule tego posta- czyli o niczym innym jak o "Na południe od nieba" autorstwa Macieja Frączyka, szerzej znanego jako Niekryty Krytyk.

Niekryty Krytyk to już prehistoria jeżeli chodzi o polski YouTube. Sama oglądałam go już za czasów szkoły podstawowej, kiedy to moim ideałem chłopaka był nie kto inny jak 15-letni wówczas Justin Bieber. Pamiętam, że największy "boom" na Niekrytego był jakoś w 2010 roku. (przynajmniej w moim otoczeniu) Aż łezka się w oku kręci, że ten człowiek bawi swoich widzów już od ponad 5 lat.


Nie jestem zbyt wesołą osobą. Mój humor jest dość trudny do zinterpretowania i wcale nie jestem "zabawną nastolatką" tak jak to pisywałam w "o sobie" na stronach typu Poszkole. Żartów nie potrafię opowiadać za grosz, a bawią mnie najczęściej te najbardziej prymitywne i suche. I takie właśnie są żarty Frączyka... choć oczywiście nie wszystkie. Szczególnie widać to w jego książce. (ogólnie we wszystkich jego książkach pewnie również, ale ja na daną chwilę miałam przyjemność przeczytać tylko tą jedną)

Zasadniczo mówiąc w "Na południe od nieba" mnie najbardziej zainteresowała forma i styl napisania. Żarty o prostytutkach, masturbacji, związkach, kościele i różnych innych sprawach codziennego życia to już klasyk jeżeli chodzi o Niekrytego. Ma facet niewyparzony język i pewnie dlatego tyle osób go lubi. (w szczególności "gimbaza", ale co ja poradzę, że mój humor na tamtym etapie się zatrzymał) Wracając do formy, ta pozycja jest promowana jako "amerykański stand-up w wersji na papierze" Nie wydaje mi się żeby ktoś w Polsce chwytał się czegoś podobnego, oprócz właśnie Frączyka. Jak dla mnie jest to strzał w dziesiątkę, bo Maciej ma ogromne predyspozycje do stand-up'u, gdyż jak sam wspominał, jego program na YouTube jest w dużej mierze zainspirowany tego typu skeczami.

Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. (mi zajęła niestety tylko 2 godziny, ale do tej pory przeczytałam ją już trzy razy) Jest podzielona na krótkie teksty, każdy w innym temacie, każde z inną puentą. Jest to po prostu zbiór tego o czym autor myślał, co mu tam świtało w głowie, co zaobserwował z codziennego życia i jakie wysnuł wnioski.

Zdaję sobie sprawę, że żarty Frączyka nie trafiają do wszystkich. Ma on taki specyficzny, czarny humor i jakaś część z ludzi uznaje jego żarty za niestosowne i głupie, ale ja tam zarówno przy jego filmikach, jak i książce mam zawsze niesamowity ubaw. Maciek ma do wszystkiego zdrowy dystans. W szczególności do siebie. I o to chyba chodzi w życiu, by nie zwariować.


Nie jest to książka, z której nauczymy się wielu potrzebnych rzeczy, ale wytyka ona wiele wad naszego obecnego społeczeństwa. Maciek, że tak powiem, nie pieprzy się z tematem i wywleka na światło dziennie sporo problemów, które wymagają większego nagłośnienia. Jest to jednak cały czas, książka humorystyczna, więc wszystko co w niej przeczytamy, trzeba przyjmować z przymrużeniem oka. (kurcze, nienawidzę tego zwrotu "z przymrużeniem oka", ale z braku pomysłu spowodowanego moim dość kiepskim zasobem słów, niech już zostanie)

W "Na południe od nieba" znajdziemy również sporo śmiesznych ilustracji, więc w połączeniu z zabawnymi tekstami, dają one naprawdę świetną całość, przy której można się zrelaksować i odpocząć od czytania kolejnej ciężkiej książki.

Wydaje mi się, że ktoś z Was, kto choć raz oglądał filmy na YouTube, bądź np. notorycznie parę lat temu zaglądał na Demotywatory.pl to kojarzy Maćka Frączyka, więc chyba nie muszę pytać czy go znacie. Zapytam za to- czy lubicie jego humor i czy oczywiście czytaliście książkę? (bądź jakąś inną jego autorstwa) Piszcie. 

Pozdrawiam, Weronika. Booya! 

17 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tej książce. Ja staram się pisać regularnie, ale wiadomo, że nie zawsze to wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O ja, uwielbiam Niekrytego Krytyka! Jego humor jak najbardziej do mnie trafia. Słyszałem o jego książkach, w końcu na kanale nie raz o nich mówił, jednak nie miałem jeszcze okazji po żadną z nich sięgnąć. Szkoda, że tak szybko się czyta, bo liczyłbym jednak na jakąś lekturę na nieco dłuższy okres czasu. Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Hi there, this weekend is nice in favor of me,as this point in time i am reading this
    great informative article here at my home.

    Also visit my web-site; Stormfall Rise Of Balur Cheats

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tego pana znam wyłącznie z jakieś wcześniejszego postu w blogosferze. Serio.
    Ale poznać jego (humoru?) nie zamierzam. Jeśli jest tak samo paskudny i odrzucający jak wygląd zewnętrzny, to wielkie dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytalam jeszcze ani jednej książki Niekrytego :)
    Zapraszam na nowy post, a w nim podsumowanie mojego wyjazdu ♥
    Pozdrawiam serdecznie! bitherphobia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też bardzo lubiłam go oglądać, kiedy był ten wielki "szał" :) Czytałam kawałek jego książki, ale nic poza tym
    Poszerzając horyzonty - Klik!

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam kilka jego filmików, faktycznie był charyzmatyczny i poruszał ciekawe tematy. Nie zainteresował mnie jednak na dłużej. Dlatego książka też jakoś mnie nie pociąga :p
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście kojarzę Niekrytego, ale przyznaję bez bicia, że nie jestem pewna, czy widziałam chociaż jeden jego filmik w całości. Nigdy jakoś nie wciągnął mnie świat youtuberów, mam kilka kanałów, na które lubię zaglądać i to wszystko, co totalnie kłóci się z faktem, że potrafię przepaść w odmętach yt nawet na parę godzin. Także fanką Niekrytego nie jestem, ale chętnie bym sięgnęła po jego książki, zwłaszcza po tą, którą zrecenzowałaś. Nie ulega wątpliwości, że gość jest inteligentny i przy okazji ma cięty język, a ja całkiem lubię takich ludzi, więc chętnie się przekonam, co ma do powiedzenia - słowa na papierze powinny bardziej mnie przekonać niż filmiki :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Kojarzę wspomnianego pana, jednak nie czytałam tej książki. Może kiedyś po nią sięgnę, ponieważ wydaje się być całkiem interesująca. Ciekawią mnie te żarty, jako że może sama nie jestem mistrzem w ich opowiadaniu i mam dosyc dziwne poczucie humoru, może podobne do twojego. Takie niezobowiązujące, przyjemne do czytania książki czasami są fajną odskocznią :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też pamiętam go bardziej z odleglejszych czasów. Na niektórych filmikach płakałam ze śmiechu. Dosłownie :D Niestety według mnie się już wypalił. :/ Książka może ciekawa, ale nie wiem czy ją zakupię, jakoś mnie do niej nie ciągnie :D
    Zapraszam! zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba sięgnę, choć ja akurat fazy na Niekrytego nie przeżyłam. Ale z ciekawości przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jakoś mnie on nigdy nie interesował, ale ostatnio męczą mnie "ciężkie dni" i z przyjemnością przeczytam tą książkę :)
    krysiastyle.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamiętam ten szał na Niekrytego Krytyka, byłam wtedy w pierwszej gimnazjum, a odcinek z "Dobranocnym ogrodem" wszyscy znali na pamięć :D Nie oglądałam już jego kanału od dobrych trzech lat... nawet nie wiedziałam, że wydał książkę...

    OdpowiedzUsuń
  14. z tego co czytam to raczej nie sięgnę po tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam. Nie przepadam za tym facetem jakoś

    OdpowiedzUsuń
  16. Everything is very open with a clear clarification of the challenges.
    It was truly informative. Your site is very helpful. Thank you for sharing!


    My web page The Hunger Games Panem Rising Hack

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Naprawdę wiele dla mnie znaczy.
Jeżeli chcecie bym weszła na Wasze blogi podeślijcie linka. Będzie mi prościej. Co jednak nie oznacza, że wyznaje zasadę obserwację za obserwację. Dodaję blogi, które naprawdę mnie ciekawią :) I tyle w tym temacie.

Pozdrawiam, Weronika

|Polne-Maki| Trochę mody, trochę kultury, książki, filmu, różnych zagadnień (W.) © 2014