środa, 10 czerwca 2015

#83- Tak bardzo uzalezniajace piosenki...

środa, 10 czerwca 2015
Hejka. Przegladalam sobie wlasnie blogi z mojej listy czytelniczej i tak sobie zdalam sprawe, ze kolejny raz slucham tych samych paru piosenek. Jest ich dokladnie 4 i od paru tygodni rzadko co innego gosci w moich sluchawkach, oprocz nich zapetlonych w kolko i w kolko i znowu. Jest to juz jakis poziom obsesji i uzalezniania, a co najdziwniejsze jest to muzyka, ktorej zwykle nie slucham.

(zrodlo zdjec- tumblr)
Pierwsza to "Uptown Funk" wykonywana przez Bruno Murs'a (i produkowana przez tego innego goscia, ktory jest w tytule, ale ktorego pewnie nikt nie zna). Byl to taki hit swego czasu. Moze nadal jest. Sama nie wiem, bo nie slucham radia, ani zadnych pop list, czy czegos takiego. Badz co badz, zdaje sobie sprawe, ze wiekszosci spoleczenstwa ta piosenka juz tak sie przejadla, ze nie moga jej zdzierżyć, tak np jak "Happy" Pharrell'a Williams'a, ale ja tam jej slucham nadal. Taka wesola. Ogolnie bardzo lubie Bruno Mars'a, wiec punkt dla niego za tak wpadajaca w ucho piosenke.


Druga juz troche starsza. Z tego co mi sie wydaje, Avril wydala ja ponad dwa lata temu. Tak, dobrze przeczytaliscie- mowa tu o Avril Lavigne. Tej samej, ktora stworzyla takie hity jak "Girlfriend", czy "Sk8er Boi" (ktore rowniez odgrzewam co jakis czas, bo jednak Avril to duza czesc moich podstawowkowych wspomnien). Jednak piosenka, ktora od paru dni siedzi mi w glowie i nie chce jej opuscic to "Here's to Never Growing Up". Nie wiem co jest w niej takiego, ze az tak mi sie spodobala. Taka raczej zwykla, komercyjna piosenka, ale rowniez wesola i wpadajaca w ucho. Polecam.


Jak juz mozecie widziec wszystkie te piosenki to typowe hity, komercyjne piosenki, ktore dobrze sie sprzedadza. Kolejna jest "Jealous" Nick'a Jonas'a (co tak duzo tych Jonas Brothers tutaj ostatnio?). Ten wciagajacy refren tak strasznie mnie kupil, ze caly czas sobie to podspiewuje (na zmiane z trzema innymi z tego posta oczywiscie). Nie wiem co mozna wlasciwie o niej szczegolnego powiedziec, bo pewnie i tak wiekszosc z Was ja zna. Mi sie podoba.


I ostatnia juz rownie uzalezniajaca piosenka to "Sugar" zespolu Maroon 5. Ja nie wiem co jest z tym zespolem, ze prawie kazda ich piosenka jest tak wciagajaca. Slucham ich zwykle do tego momentu, az robia sie tak nudne i oklapane, ze nie wytrzymuje jak gdzies mi sie wlacza. Ta na razie jeszcze mi sie nie przejadla i lubie sobie jej posluchac. Teledysk ma rowniez calkiem sympatyczny. I pewnie tez ja znacie, ale jak juz mowilam- wszystkie te piosenki to ogromne hity.


I to na razie tyle. Wam tez te piosenki wpadly w ucho? A moze macie jakies inne, tzw. "guilty pleasures", od ktorych nie mozecie sie oderwac? Piszcie.

Pozdrawiam, Weronika.


15 komentarzy:

  1. ależ zbieg okoliczności - właśnie słucham 'uptown funk'! ja również mam kilka piosenek, które słucham w kółko i wcale mi się nie nudzą! obecnie jest to 'crazy youngsters' z filmu pitch perfect 2 oraz 'dach' sound n grace :)

    www.AneciaBlog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne piosenki, wpadające w ucho. Też lubię Avril Lavigne :D Fajnie tak słuchać w kółko tych samych piosenek, czasem też tak mam. Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam wszystkie te piosenki i są całkiem przyjemne, jednak moje małe grzeszki chodzą za mną już od paru ładnych lat i to głównie twórczość Florence & the Machine

    beneaththeblanket.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. tą ostatnią uwielbiam sobie podśpiewywać :D jakoś tak wpadła mi w ucho
    blog: optymistka. | fanpage

    OdpowiedzUsuń
  5. ja uwielbiam Ed'a Sheeran'a i to on codziennie leci w kółko i w kółko i w kółko, haha!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię te piosenki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie piosenki, o których napisałaś faktycznie zostają w pamięci:)
    Z Avril mam tak, że jakąkolwiek piosenkę sobie nie puszczę, zawsze nucę ją godzinami:)

    Pozdrawiam! ♥
    moja Personalna Galaktyka Absurdu

    OdpowiedzUsuń
  8. Maroon 5 i wszystko jasne, uwielbiam go. :3

    OdpowiedzUsuń
  9. jak dla mnie pharell - happy i beyonce - 7/11

    OdpowiedzUsuń
  10. Muzyka towarzyszy mi praktycznie codziennie.
    http://alia-natalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią je wysłucham :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pamietam jak kiedys sluchalam avril
    panialeksandria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Mimo że nie lubię maroon 5 to ta piosenka jest naprawdę ok i chyba mogę powiedzieć, że ją polubiłam :)
    A Uptown funk,mmmm. No co tu gadać- kocham, kocham, kocham. Nawet pisałam o tym niedawno u siebie :D
    A jealous Jonasa poznałam niedawno i naprawdę przypadło mi do gustu! A po pierwszym przesłuchaniu tej piosenki nie miałam pojęcia, ze to on to śpiewa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam "Uptown funk" i bardzo lubię "Sugar" :)

    http://wieczorekm.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Naprawdę wiele dla mnie znaczy.
Jeżeli chcecie bym weszła na Wasze blogi podeślijcie linka. Będzie mi prościej. Co jednak nie oznacza, że wyznaje zasadę obserwację za obserwację. Dodaję blogi, które naprawdę mnie ciekawią :) I tyle w tym temacie.

Pozdrawiam, Weronika

|Polne-Maki| Trochę mody, trochę kultury, książki, filmu, różnych zagadnień (W.) © 2014