środa, 13 maja 2015

#76- Co warto sprobowac w UK?

środa, 13 maja 2015
Witajcie. Wspominalam Wam juz w ktoryms poscie, ze jedzenie w UK jest okropne  i nie umywa sie do pierogow, bigosu, czy zurku, ale chcialabym sie z Wami podzielic pewnymi daniami, czy przekaskami, ktore podczas pobytu w UK warto sprobowac.

(zrodlo zdjec- tumblr)
1) Najlepszym daniem w brytyjskiej kuchni sa, moim zdaniem, "jacket potatoes", czyli takie nasze pieczone ziemniaki w mundurkach. Dla mnie smakuja najlepiej z ich typowa fasolka i roztopionym serem na wierzchu, ale mozemy znalezc milion roznych innych dodatkow, ktore wybieramy sobie w zaleznosci od swojego gustu. Sa banalnie proste do wykonania samemu, ale mozna je dostac rowniez w kazdej restauracji, czy rowniez budkach z hamburgerami i hot dogami. Do tego jakas salateczka i pyszny lunch gotowy.

2) Nie moglo tu zabraknac rowniez tradycyjnego "roast dinner", czyli obiadu jadanego zwykle w niedziele, lub wazniejsze swieta. Puree z ziemniakow, ziemniaki pieczone, jakies miesko, "Yorkshire puddings", gotowana marchewka, kalafior, kapusta, "mushy peas", czy cokolwiek innego pani domu ma w zwyczaju dodawac, a to wszystko obficie polane sosem "gravy". Moze nie brzmi zbyt smakowicie, a na talerzu wyglada jak jakis smietnik, ale jak dla mnie jest po prostu bardzo smaczne. Najlepsze "Yorkshire puddings", czyli takie jakby pączuszki (?) i "mushy peas"! (kto by sie spodziewal,ze rozgnieciony groszek moze byc tak smaczny?)

3) Owsianka, typowa "porridge". Nie wiem jak Wy, ale ja jestem ogromna fanka owsianki i prawde powiedziawszy nim sie tu przeprowadzilam to nie wiedzialam, ze cos takiego istnieje. Od zupy mlecznej uciekalam w dziecinstwie jak najdalej, ale "porridge" z "golden syrup", czyli takim jakby syropem klonowym, moglabym jesc codziennie. Teraz wprowadzam juz przerozne wariacje, w szczegolnosci od czasu, gdy owsianki staly sie bardzo popularnym sniadaniem, ale to jednak wlasnie dzieki UK poznalam ten smak po raz pierwszy.

(zrodlo zdjec- tumblr)
4) Jezeli byliscie w Anglii, lub macie znajomych, ktorzy byli, na pewno znacie czekolady "Cadbury". Sa one wlasnie produkowane na Wyspach i sa narodowym znakiem rozpoznawczym jezeli chodzi o slodycze. (tak jak u nas Wedel) Firma produkuje nie tylko slawne czekolady w fioletowych papierkach, ale mase roznych innych łakoci i batonikow. Jako dzieciak czekalam tylko jak ktos mi ja przywiezie, bo byla to moja ulubiona czekolada. Teraz troche mi sie smak zmienil i uwazam, ze jest po prostu za slodka, ale i tak warto jej sprobowac, lub komus sprezentować jako pamiatke z Wielkiej Brytanii.

5)  Z jakim daniem najbardziej kojarzy sie Wielka Brytania? Z "fish&chips" oczywiscie. Jest to po prostu ryba w panierce z grubo ciachanymi frytkami, pelna zlych tluszczy i kalorii, ale sama frajde sprawia opakowanie. Wszystko znajduje sie w plastikowym pudeleczku owiniete w papier. Tak jak pokazywane na wszystkich filmach. Moze nie jest to nic odkrywczego, ale bardzo typowe i calkiem smaczne.

6) I na koniec, za pewne wszystkim Wam znany, "English breakfast", czyli nic innego jak ogromne, tluste, ale rowniez smaczne sniadanie. Przyznam sie szczerze, ze za kazdym razem jadam to bardziej w formie obiadu, lub poznego lunchu, anizeli sniadania. Osobiscie nie wyobrazam sobie jesc fasoli, tostow, jajek sadzonych, boczku, kielbasek, pieczonych pieczerek i "hash browns" (ciastek ziemniaczanych?) przed godzina 12. W ogole zwykle zjedzenie calego takiego posilku graniczy u mnie z cudem, a co dopiero po niedawnym wstaniu z lozka. Nie zmienia to jednak faktu, ze calosc jest smaczna i jezeli jestesmy w Wielkiej Brytanii to warto sprobowac tego kontynentalnego sniadania.

Mam nadzieje, ze post sie Wam spodobal i bedziecie czekac na druga czesc o podobnej tematyce, w ktorej opisze z kolei czego nie warto probowac w UK. A teraz czas na pytanie- jezeli byliscie w Anglii, lub znacie po prostu tutejsza kuchnie, co Waszym zdaniem turysci powinni sprobowac? Piszcie.

Pozdrawiam, Weronika.

28 komentarzy:

  1. Nie wybieram się do UK ale ich kuchnia z tego co widzę jest pyszna ;)

    http://przyszlosczapisanawterazniejszosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. aż zgłodniałam :D
    ale tylko nie owsianka.. :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog , widać że to kochasz :)
    Proszę o więcej takich notatek !
    Co powiesz na wspólną obserwację ? Ja już obserwuję i liczę na rewanż .
    aaa jeżeli jeszcze Cię nie zaobserwowałam , Ty zaobserwuj mnie pierwsza aa ja się UCZCIWIE zrewanżuje
    http://patrycjabunt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie byłam w UK, ale jeśli miałabym wybierać to pewnie i tak postawiłabym na fish&chips:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie spróbowałabym tej czekolady. :)

    Milena Blog - klik

    OdpowiedzUsuń
  6. i tak nie zamieniłabym klusek śląskich, rolady i modrej kapusty na nic z tych rzeczy :D no, może na tą czekoladę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystko wygląda pysznie;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię ryb, ale na fish&chips bym się skusiła. No i ta czekolada musi być pyszna!
    czlowiek-zelazko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. same pyszności pokazałaś :D ♡

    OdpowiedzUsuń
  10. Idę coś zjeść! Z samego patrzenia zrobiłam się głodna :D
    Super blog, gratuluję :)
    Pozdrawiam, aga-dreamer.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie byłam nigdy w UK, ale bardzo bym chciała tam pojechać. Muszę się przyznać, że nic z tych potraw nie jadłam XD Nie mogę się doczekać posta o tym, czego nie warto jeść w UK :)
    Obserwuję ;)
    Pozdrawiam, Pola
    polcik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. jak już kiedyś spełnię swoje marzenie i tam pojadę to zdecydowanie spróbuję wszystkich specjałów ;)
    Przy okazji zapraszam do nas na blog, dopiero zaczynamy, więc każdy, nawet najmniejszy gest z naszą stronę, dodaje nam ogromnej motywacji :)
    http://double-dreamers.blogspot.com
    Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekolady Cadbury i owsianka, mniaaam! A owsianka z kawałkami Cadbury - raj!
    mój blog - korneliakuzma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie byłam w UK, ale chyba jak każdy chciałabym pojechać :)


    http://nastulka-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. great post as always :) love your blog:)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak mieszkałam przez prawie dwa lata w UK to moim głównym pożywieniem była właśnie owsianka i na obiad baked beans. Za jakiś czas wracam do Anglii, więc pewnie znów to się stanie moim podstawowym pożywieniem :P
    www.kaskawsieci.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. No proszę jaka miła odmiana! Zawsze słyszałem, że angielskie jedzenie jest niedobre. Fajnie słyszeć, że jednak coś fajnego da się tam zjeść :P Pozdrawiam!
    indywidualnyobserwator.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy w UK nie byłam i raczej nie będę, ale jak nadarzy mi się okazja, to na pewno spróbuję jakiegoś typowego angielskiego posiłku! :)
    krysiastyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety kiedy byłam na wymianie w Anglii nie udało mi się spróbować żadnego z tych specjałów. Moja rodzina codziennie serwowała nam gotowe dania typu makaron z sosem pomidorowym lub pizze :)
    MÓJ BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawy pomysł na post :)
    Obserwuje i liczę że się odwdzięczysz :)
    http://jtere.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajny post :) wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajny, oryginalny post :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Z chęcią wszystkiego bym spróbowała. :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny post, dzięki tobie dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy. Nigdy nie byłam w UK, ale koniecznie chciałabym spróbować ryby z frytkami :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuję, właśnie zrobiłam się głodna.
    Mnie najbardziej kusi ostatnia trójka, w szczególności czekolada haha :D
    A owsianka jest okropna, nigdy jej nie lubiłam :)
    Zapraszam! zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeju, jak fajnie takie rzeczy wiedzieć :D Chciałabym kiedyś mieszkać w Angli :D
    claudia-ss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Naprawdę wiele dla mnie znaczy.
Jeżeli chcecie bym weszła na Wasze blogi podeślijcie linka. Będzie mi prościej. Co jednak nie oznacza, że wyznaje zasadę obserwację za obserwację. Dodaję blogi, które naprawdę mnie ciekawią :) I tyle w tym temacie.

Pozdrawiam, Weronika

|Polne-Maki| Trochę mody, trochę kultury, książki, filmu, różnych zagadnień (W.) © 2014