wtorek, 23 lipca 2013

#47- "Marzyciel"

wtorek, 23 lipca 2013
Muszę wziąć się za bloga, bo po pewnym czasie nie będzie do czego tutaj wrócić. Mam nadzieję, że chociaż cząstka Was, czytelników, została ze mną. Choć po ilości komentarzy pod poprzednim postem mogę myśleć, że jest to znikomy procent. Mam nadzieję jednak, że jest Was więcej, a się po prostu nie udzielacie. Dobra, koniec tych wywodów. Weźmy się za docelowy temat tej notki, bo zanudzę Was na śmierć.

A dzisiaj po raz kolejny przychodzę do Was z opisem filmu godnego polecenia. W ostatnim czasie strasznie wkręciłam się w czytanie książek i oglądanie filmów, a następnie ocenianie ich na filmweb. Tak, ta strona uzależnia. Nie tak jak facebook, ale zawsze.

Jak można się domyślić po tytule, chodzi o film pt. "Marzyciel". Mam nadzieję, że wiele z Was o nim słyszało, a jeśli nie to usłyszycie dzisiaj. Na uwagę zasługuje liczba nagród i nominacji, których jest ponad 40. W roli głównej znajdziemy, uwielbianego przez większość, Johnnego Deppa. Towarzyszą mu takie sławy jak Kate Winslet, czy Dustin Hoffman. Sama już obsada wpływa na ocenę tego filmu i moim zdaniem była wybrana rewelacyjnie.

Nie chciałabym zdradzać wszystkich wątków fabuły, by nie zrobić Wam tzw." spoilerów". W skrócie jednak, historia przedstawiona w filmie opowiada o Jamesie Barrie, autorze kultowego przedstawienia, pt. "Piotruś Pan". Dobre więzi pisarza z trójką dzieci(Peter, Jack i George) wdowy(granej przez Kate Winslet) inspirują go do napisania nowej sztuki, która ma być najlepszym dziełem i ratunkiem dobrego imienia po skończonej fiaskiem poprzedniej produkcji.

Włączając ten film nie spodziewałam się, że zrobi na mnie tak dobre wrażenie. Znalazłam go wręcz niechcący przeglądając filmy z Freddiem Highmore. Koleżanki dawały dobre oceny, właśnie na filmweb, więc postanowiłam zobaczyć co kryje się pod nazwą "Marzyciel" i tyloma dobrymi rekomendacjami. Za samą historią "Piotrusia Pana" nigdy nie przepadałam. Oczywiście jest to piękna sztuka, przetworzona w późniejszych latach również na filmy i bajki, ale gdy byłam mniejsza nie widziałam jej fenomenu. Obecnie podoba mi się znacznie bardziej. Również za sprawą tego właśnie filmu.

Reżyser Marc Forster ukazał wspaniały świat przepełniony przyjaźnią, miłością i szczęściem. To wszystko nadało filmowi magicznego kontekstu, z którego nie mogłam się otrząsnąć przez parę godzin od obejrzenia. Nie była to jednak magia w stylu Harrego Pottera, ale taka, którą każdy człowiek nosi w sobie. Taka cząstka dziecka w dorosłym jest tą właśnie magią. Pokazuje, że każdy mimo wieku ma szansę na zabawę i godziny śmiechu. Mimo szybkiego trybu życia i natłoku prac każdy chce się czasami pobawić z własnymi myślami. Stworzyć coś wspaniałego i nie patrzyć na to co mówią inni w tym nudnym świecie.

Film pokazuje, by nigdy nie wątpić w ludzi i w to kim się jest naprawdę. Nie można robić czegoś na siłę. Inspiracja przyjdzie w którymś momencie, nie wiadomo, z której strony. Wystarczy usiąść na chwilę i spędzić miło czas. W szczególności z kimś kto jest dla nas ważny. Nie warto uciekać od dziecinnych zabaw, bo z każdym dniem mamy tego czasu coraz mniej. Płynie on bardzo szybko, dlatego właśnie wiele ludzi bez mrugnięcia okiem z dzieci, przemienia się w dorosłych.

Znacie "Marzyciela"? Oglądaliście? Polecacie? Ja już oceniłam (9/10), a więc teraz Wasza kolej. Piszcie.

Pozdrawiam, Kutnianka. 

7 komentarzy:

  1. Czytam Twój każdy post, tylko nie komentuję zbyt często ;) Nie oglądałam 'Marzyciela'. Co do tego co napisałaś : " Nie można robić czegoś na siłę. Inspiracja przyjdzie w którymś momencie, nie wiadomo, z której strony. " Właśnie tak tłumaczę sobie, dlaczego jeszcze nie napisałam mojej recenzji 'Angelfall' :D
    Pozdrawiam ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie oglądałam "Marzyciela", ale teraz dzięki tej notce, postaram się go obejrzeć ;) Przyznam, że weszłam po raz pierwszy na twojego bloga, ale na prawdę bardzo mi się spodobał. ;>
    zapraszam na konkurs: http://kolorowe-ciuchy.blogspot.com/2013/07/giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio skończyłam oglądac serial i czekam na nowe odcinki, szukałam jakiegoś filmu na wieczór, ułatwiłas mi to zadanie :)

    Zapraszam do siebie!
    www.sparklingsunset.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie oglądałam, ale chyba obejrzę :P

    moj-wlasny-art.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Po Twojej recenzji tego filmu chyba przy najbliższej okazji i chwili wolnego czasu obejrzę sobię. :)
    Bardzo mnie zaciekawiają Twoje posty o filmach, serialach i książkach. Jednak jeżeli chodzi o książki, to nie zawsze mam jak je zdobyć, bo w miejskiej bibliotece nie zawsze jest to, czego szukam.

    Czytam Twojego bloga, ale nie zawsze komentuję. Jednak staram się często napisać kilka słów, bo piszesz bardzo ciekawie. U mnie też komentarzy jest coraz mniej, ale ja piszę dla siebie, nie dla komentarzy. :)

    Zapraszam do mnie ;) rememberme98.blogspot.com
    Pozdrawiam :]

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam Marzyciela. Bardzo piękny i wzruszający film. Przez nadmiar emocji, które we mnie wywołał, trochę boję się do niego wrócić, ale może dzisiaj po niego sięgnę?

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny blog.. podziwiam cię, że masz aż tyle pomysłów. Jesteś świetna :)


    http://okiempozytywnej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Naprawdę wiele dla mnie znaczy.
Jeżeli chcecie bym weszła na Wasze blogi podeślijcie linka. Będzie mi prościej. Co jednak nie oznacza, że wyznaje zasadę obserwację za obserwację. Dodaję blogi, które naprawdę mnie ciekawią :) I tyle w tym temacie.

Pozdrawiam, Weronika

|Polne-Maki| Trochę mody, trochę kultury, książki, filmu, różnych zagadnień (W.) © 2014