niedziela, 12 maja 2013

#33- "Kozak w necie- dupa w świecie"

niedziela, 12 maja 2013
Tak, tak, tak! Od jutra sesje egzaminacyjne czas zacząć. Do napisania mam 9 egzaminów, by zdać te cholerne GCSE. Jutro pierwszy z religii. Wczoraj trochę świrowałam, że nic nie umiem, ale powtarzałam dość sporo i wydaje mi się, że jestem przygotowana. Dla mnie nawet te 40 min. to ogrom czasu, bo większość zapamiętuję z lekcji. A zresztą. Religia nie jest aż tak ważnym przedmiotem. Bardziej mnie stresuje angielska literatura, która nie dość, że jest w moje urodziny, to jest jeszcze w dodatku tak strasznie trudna i pogmatwana, że nawet Anglicy ledwo co z tego ciągną. Ah, po prostu trzymajcie ze mnie kciuki od poniedziałku aż do końca czerwca i jakoś przeżyję!

Nawiązując to tytułu (" Kozak w necie- dupa w świecie") od razu możecie się domyślić o czym będzie dzisiejszy post. Ah, jakże by inaczej o hejterach i anonimach. O tych ludziach, którzy myśląc, że są ukryci, jadą po innych w internecie i wylewają swoje żale. Ja muszę przyznać z takowymi nigdy nie miałam do czynienia, ale jako oddana fanka vlogerów na youtube (wbijam nawet na youtube meet up w Warszawie jako widz!) wiem o co ten problem zahacza. Gdybym sama nie obawiała się hejterów już dawno założyłabym sobie kanał, ale kto to wie kto akurat do mnie wpadnie i będzie chciał napisać swoją "ocenę".

Nie ma co porównywać blogowania to prowadzenia kanału na yt. W pewnym sensie pisanie bloga jest bardziej anonimowe. Nawet jeżeli piszesz o swoim codziennym życiu i w każdym poście umieszczasz masę swoich zdjęć to i tak jakaś część prywatności pozostaje. W końcu możesz pisać z toalety, bo nikt Cię nie sprawdzi. Z kolei gdy masz kanał, no niestety, musisz pokazać dokładnie wszystko, więc kręcenie w niektórych sytuacjach nie przystoi. Dlatego też więcej tego typu ludzi zostaje ofiarą hejtów. A wielka szkoda, bo moim zdaniem jest to nawet lepsza forma sztuki niż blogowanie. Pokazuje lepsze emocje i w końcu kontakt z widzem jest prawie "twarzą w twarz". Nie jak tutaj, że czytacie tylko moje literki, które wystukałam na klawiaturze komputera.

Wracając do "Kozaka...", dlaczego tak się dzieje? Hmm, kompleksy? Potrzeba jechania po kimś, by się dowartościować? Zazdrość, że ktoś ma jakąś pasję, a jedyne co Ty robisz dzień w dzień jest granie w Minecraft'a i popijanie hektolitrów wysoko słodzonej coli z Biedronki za którą i tak zapłacili Twoi rodzice? Przepraszam, ale w większości ci wielcy i potężni hejterzy to tylko mali i spokojni uczniowie gimnazjum. Gdy mają przerwę od kartkówek z chemii, czy historii wbijają na kompa i piszą bzdurne wiadomości do ludzi, którzy starają się coś ciekawego tworzyć.

Tak naprawdę, gdyby tak podejść do tej osoby w realnym świecie i odpowiedzieć coś, pewnie zaczęłaby płakać, zesikała się w majtki ze strachu i uciekła do mamy. (no dobra, może nie tak drastycznie, ale ja tak ich widzę). Muszę Wam powiedzieć, że nie ma się co nimi przejmować. Takie bzdurne gadanie, daleko odmienne od konstruktywnej krytyki nie wnosi niczego.

Pozdrawiam, Kutnianka. 


12 komentarzy:

  1. zaobserwowałam, liczę na to samo :))
    mojezyciejestnowela.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. tak hejterami nie powinno się przejmowac. ale potrafia popsuć humor na epwno ;( ja zcasem jak widze pochlebna opinie do anonima to nei wiem czy przypadkiem to nie jakas ironia. ;)) jetsem bardzo podejrzliwa dlatego ze okazałam sie nie raz bardzo naiwna osobka.

    OdpowiedzUsuń
  3. A tam, hejterzy byli, są i będą, takie już życie. A co do tego, że na blogach ich mniej niż na yt to chyba nie. Jeżeli ktoś chce hejtować to nie przeszkadza mu to czy to blogger czy youtube. Świat schodzi na psy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny temat na notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny blog i bardzo interesująca notka .
    oczywiście dodaję do obserwowanych . ; D
    aaa i powodzenia na egzaminach . ; 3
    piganejro.blospot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm.. Gdyby człowiek był dobrze wychowany to kulturalnie by wyraził swoją opinię, że mu się coś nie podoba po prostu, ale nie od razu wyzywać czy coś w tym stylu. Myślę, że Ci ludzie są po prostu gorsi i piszą z anonima, a tak naprawdę to zazdrość to sprawia :C
    sali-pno.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Coraz wiecej jest takich osób -.-

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię czytać takie notki, zawsze mnie ciekawią opinie innych ludzi na temat hejterów :D ale myślę podobnie jak Ty ;) Pozdrawiam ;3 Powodzenia na sesji!

    http://www.ofcpatty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja napoczątku nie wiem z jakiej paki, przejmowałam się hejterami jednak gdy przestałam wszystkie tego typu komentarze zniknęły.
    Te komentarze mogą popsuć humor na cały dzień.
    Lecz dalej wiem, że hejterzy byli, są i będę...

    Zapraszam:
    bunnyandsunny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie napady hejterów bolą, chociaż oni to idioci i pokazują to właśnie swoim statusem. Bo każdy jako anonim potrafi napieprzać na kogoś. Grrrr.
    To powinno sie leczyc.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hejterzy to idioci : )

    Zapraszam do mnie http://majtynak.blogspot.com/ :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Naprawdę wiele dla mnie znaczy.
Jeżeli chcecie bym weszła na Wasze blogi podeślijcie linka. Będzie mi prościej. Co jednak nie oznacza, że wyznaje zasadę obserwację za obserwację. Dodaję blogi, które naprawdę mnie ciekawią :) I tyle w tym temacie.

Pozdrawiam, Weronika

|Polne-Maki| Trochę mody, trochę kultury, książki, filmu, różnych zagadnień (W.) © 2014