sobota, 13 kwietnia 2013

#21- Powrót do przeszłości

sobota, 13 kwietnia 2013
Z takich "newsów" po pierwsze, muszę Wam powiedzieć, że zamówiłam szablon na tym blogu . Jestem dopiero 9 w kolejce, więc będę musiała trochę poczekać, ale jak na razie Audrey mi tutaj pasuje. Po drugie,  publikuję teraz posty z mojego prawdziwego konta google i zmieniłam nazwę z samego Kutnianka na Kutnianka Polna. To konto jest połączone z moim obecnie używanym adresem email, więc jakbyście mieli jakieś pytania to piszcie na wer.paj@gmail.com.

A dzisiaj pościk (oh, jaka słodkie słówko) na temat przeszłości. Urodziłam się pod koniec lat 90 (97 dosłownie), ale wszystko fajne czego chciałabym doświadczyć ominęło mnie i to wielkim odstępem czasu. Gdybym sama miała wybrać okres swoich narodzin uplasowałabym się gdzieś pomiędzy końcem drugiej wojny i latami 60. Najlepiej w Stanach, lub Wielkiej Brytanii. Ah, wtedy to był styl. Włosy kręcone w loki, obszerne sukienki, proste buty (bo innych nie było), groszki, ciapki i oczywiście czerwone szminki. Lata 50-60 to historia. Rozkwit takich sław jak Marylin Monroe, czy Audrey Hepburn. A muzyka? Nie tylko w Ameryce, ale również w Polsce nabierała nowej formy. Wszyscy mężczyźni wzorowali się na Elvisie, a wszystkie panie wzdychały do jego plakatów. Rock and Roll- wiecznie żywy gatunek. Moim zdaniem, najlepszy okres rozwoju sztuki nowoczesnej. W końcu, gdyby nie był to czas inspirujący to moda nie powracałaby i nie dawała pomysłów obecnym projektantom.


Niedługo mam prom (bal ostatniej klasy) i to właśnie lata 50-60 będą moim motywem przewodnim. Nie znalazłam jeszcze odpowiedniej sukienki, ale fryzurę i makijaż mam już zaplanowane. Sama nie wiem czemu tak odlegle czasy strasznie mnie fascynują, ale to zapewne przez film "Nowhere Boy" i opowieści mojej babci. Zresztą, któż to był największą ikoną lat 60? Oczywiście moi kochani Beatlesi.


Bądź co bądź, muszę przyznać, że moje dzieciństwo nie było wcale złe, mimo że tak jednoznacznie odmienne chociażby od dzieciństwa mojej mamy. W moim domu przez wiele lat było czuć komunę i pewnie jest tak nawet i do dzisiaj. Moi dziadkowie nie są nowocześni i nie przywiązują wagi do nowego systemu. Oczywiście ich rozumiem, ale sama czasami potrzebuję trochę nowoczesności. Nawet, jeżeli moja głowa żyje w latach 60. Nie byłam odważnym dzieckiem. Raczej wolałam siedzieć w domu z babcią i bawić się moją jedyną, prawdziwą lalką Barbie, którą ciocia przywiozła mi z Włoch (mam ją do dzisiaj. Ma na imię Beata i wygląda jak monstrum, po wielu nieudanych wizytach u fryzjera i operacjach u doktor Weroniki). Do przedszkola chodziłam sporadycznie jako że byłam "uczulona" na to miejsce i po jednym dniu dostawałam zapalenia oskrzeli i gorączki. Miałam jedną najlepszą przyjaciółkę i tyle mi wystarczało. Spędzałam większość czasu w z dorosłymi i to może dlatego teraz jestem taka sztywna i dojrzała (ja dojrzała? No nic. Z innymi ludźmi się kłócić nie będę)


Często wracam wspomnieniami do mojego dzieciństwa, ale czas nieubłaganie biegnie i nie da się go zatrzymać. Pasuje mi tak jak jest teraz, ale nie chcę być dorosła. Za dużo wtedy obowiązków. Zresztą, nie wyobrażam sobie mieć własnej rodziny, chodzić do pracy i myć po dzieciach naczynia. Czasami, przydałaby nam się taka machina czasu jak w filmie " Powrót do przyszłości ". Można by było powtarzać wiele rzeczy, nie doprowadzić do błędów, lub po prostu jeszcze raz spojrzeć na świat nie obezwładniony przez media i nowinki techniczne.

Na koniec mam do Was pytanie; Gdzie byście polecieli mając machinę czasu i dlaczego? Piszcie w komentarzach.

Pozdrawiam, Kutnianka

20 komentarzy:

  1. Post z sensem. Fajnie się go czytało. Ostatnio w szkole na muzyce oglądaliśmy film o tym jak muzyka w latach 50 - 60 się rozkręcała. Świetny pomysł na post, trafia do ludzi.
    Ja bym chciała się na chwilę przenieść do lat 80 chciałabym zobaczyć jak to było. Te kolory i ogólnie. :)


    zapraszam na mojego bloga -> http://carmelovaa.blogspot.no/ xd

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo,baardzo ciekawy blog :) + obserwujemy?

    zapraszam : http://joa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja... Zapewne lata 60/70 albo dziewiętnasty wiek. Może renesansowe Włochy.

    OdpowiedzUsuń
  4. mi sie dobrze zyje w tych czasach :D ewentualnie chciałabym wrócić do dzieciństwa, czyli tak 8-9 lat wstecz. fajny, sensowny post :))
    obserwacja za obserwacje?
    sanderusbloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobry post, ja bym się może przeniosła w lata 70-90 coś koło tego ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawy post, emanuje prawdą i miło się go czyta :)
    ja bym się wybrała do lat 70/80 z bardzo prosteg wzglęgu: chciałabym zobaczyć jak to wtedy było :)

    ***
    slodko-kwasno.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakbym miała tą maszyne to nie potrafilabym wybrac gdzie sie przeniesc :<


    http://cooccoo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Po przeczytaniu twojego wpisu długo myślałam o swoim dzieciństwie i muszę przyznać, że było spaniałe mimo że tak jak ty dużo czasu spędzałam w towarzystwie dorosłych to i tak tego nie żałuję :P

    lapkawgore.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo fajny blog. masz bogate słownictwo. (też jestem z rocznika '97). obserwuję. ;)
    http://the-eighth-color-of-the-rainbow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Super blog, fajnie miło się go czyta w wolnej chwili wpadnij do mnie happyisad.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny blog !
    disneyaniachanel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny blog:)

    Zapraszam, dopiero niedawno zaczęłam bloggować:) Dodaję komentarz, klikam obserwuj, liczę na to samo♥
    http://begin-with-nothing.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Super post dobrze piszesz! Obserwuję i fajnie by było jak byś zaobserwowałamnie paula-paauula.blogspot.com <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Po przeczytaniu długo się zastanawiałam nad tym wszystkim.
    Piszesz po prostu świetnie :))
    http://kattyunique.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. *Aaa.. jaram się tym, że piszesz posty.. podkreślam piszesz!*
    Ja wybrałabym zdecydowanie średniowiecze.. epoko długi sukni, balów i zamków.. każdy jest inny.. choć w latach 60. też byłoby nieźle żyć. Kolory i shake ;)

    Pozdrawiam, SL.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mądrze piszesz, naprawdę zazdroszczę talentu. Pisz, pisz, pisz i nie przestawaj!
    monika-melody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobry blog. ;d I ciesz się , że też oglądasz vlogi Piotrka . ; )
    u mnie byłaś ; d
    http://paulaafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniały post *·*
    Zazdroszczę.
    Obserwuję i dodaje komentarz.

    Dopiero raczkuje w blogowaniu
    bunnyandsunny.blogspot.com
    Ps. Licze na to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oo . Gdzie ja bym poleciała . Hm . Może czasy starożytne, lub lata 80 - te . ♥
    Podoba mi się blogg . & .
    Obser . i zapraszamm do mnie. ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Naprawdę wiele dla mnie znaczy.
Jeżeli chcecie bym weszła na Wasze blogi podeślijcie linka. Będzie mi prościej. Co jednak nie oznacza, że wyznaje zasadę obserwację za obserwację. Dodaję blogi, które naprawdę mnie ciekawią :) I tyle w tym temacie.

Pozdrawiam, Weronika

|Polne-Maki| Trochę mody, trochę kultury, książki, filmu, różnych zagadnień (W.) © 2014