niedziela, 30 października 2016

#136- "Pretty in Pink"- historia jakich wiele, ale w ładnym wydaniu

niedziela, 30 października 2016
Witajcie. Dzisiaj przychodzę do Was z poleceniem filmu, dla wielu osób można nawet powiedzieć, że kultowego. O dziwo, jednak, ja o nim nigdy wcześniej nie słyszałam, ale miałam szanse obejrzeć na kole filmowym, na który chodzę co tydzień. Typowy dramat romantyczny dla nastolatek, ale jednak ma coś w sobie. Jeżeli chcecie poznać moją opinię i może zachęcić się do obejrzenia, to zapraszam do dalszego czytania.

Filmów, w którym dziewczyna zakochuje się w chłopaku z kompletnie innego od siebie świata, jest cała masa. Tych romantycznych, gdzie młodzi boją się siebie nawzajem zaprosić na "prom" kończący szkołę, również można wymieniać i wymieniać. Zasadniczo w "Pretty in Pink" nie ma niczego odkrywczego, zakończenie jest bardzo przewidywalne i przesłodzone aż do znudzenia, ale akcja dzieje się w kolorowych i błyszczących latach 80, więc wszystko nabiera nowego blasku.



Uwielbiam taki klimat. Główna bohaterka jest tak barwną postacią. Jej charakter może i rzeczywiście momentami denerwował, ale co do kostiumów to nie ma co się przyczepić. Masa kolorów, wzorów, fasonów. Wszystko wyszukane, niby na pozór nie pasujące do siebie, a jednak tworzące jedną całość. Masa przepychu i kiczu, a jednak wygląda genialnie i cieszy oko. Tak samo prezentuje się reszta bohaterów i wydaje mi się, że dla samej inspiracji modowej warto na ten film zwrócić uwagę.

Pewnie wiecie, że fanką filmów romantycznych o nastolatkach nie jestem i mimo że ten jakoś szczególnie nie zachwyca to jednak ten "hipsterski" wydźwięk robi całą robotę i najzwyczajniej w świecie się przyjemnie ogląda.


Główni bohaterowie są grupą, którą w obecnych czasach nazwalibyśmy "hipsterami", bądź "outsiderami". Pokazują indywidualizm i to by nie bać się tego kim się jest. Ciekawym smaczkiem jest również więź głównej bohaterki z tatą, który nie potrafi sobie poradzić po odejściu żony. Sama historia romantyczna bardzo sztampowa, ale zaproponowali nam ją w fikuśnej otoczce, ze świetnymi kostiumami i scenografią, oraz z całkiem niezłą, typową dla tamtych czasów muzyką w stylu Madonny, więc jeżeli lubicie ładne filmy i odrobinę kiczu z tamtych czasów to mogę Wam ten film polecić.


Oglądaliście, bądź słyszeliście o "Pretty in Pink"? Co myślicie? 

Pozdrawiam, Weronika. 


6 komentarzy:

  1. W życiu nie słyszałam o tym filmie :D Też nie jestem wielką fanką romantycznych filmów dla nastolatek, chociaż lubię dobre, romantyczne i ciepłe historie miłosne. No i te lata osiemdziesiąte... rzeczywiście, eksplozja kolorów, fasonów, wzorów, cekinów, sporej dawki kiczu, ale też niesamowitego uroku. Więc może i bym się skusiła? Klimat lat osiemdziesiątych ma w sobie to coś, zdecydowanie;)
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze nigdy nie słyszałam o tym filmie :O Chociaż osobiście nie lubię romansideł, to lata 80 zdecydowanie mnie zachęcają :)

    Mój blog-klik!
    Mój kanał na yt który właśnie rozkręcam, więc zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Film wydaje się bardzo ciekawy, na pewno jak będę miała czas to zobaczę :)

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam wcześniej o tym filmie. Czasami lubię oglądać czy to filmy, czy seriale z dawniejszych lat. Mają ciekawy klimat i są dla mnie odskocznią od tego co teraz serwują nam media.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam szczerze, że pierwszy raz słysze taki tytuł filmu ;o nic mi nie mowi :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Filmu nie oglądałam, nawet o takim nie słyszałam, ale zdecydowanie muszę to nadrobić ! *.*

    Pozdrawiam. ;)
    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Naprawdę wiele dla mnie znaczy.
Jeżeli chcecie bym weszła na Wasze blogi podeślijcie linka. Będzie mi prościej. Co jednak nie oznacza, że wyznaje zasadę obserwację za obserwację. Dodaję blogi, które naprawdę mnie ciekawią :) I tyle w tym temacie.

Pozdrawiam, Weronika

|Polne-Maki| Trochę mody, trochę kultury, książki, filmu, różnych zagadnień (W.) © 2014