niedziela, 16 sierpnia 2015

#104- "Dymna"

niedziela, 16 sierpnia 2015
Witajcie w dzisiejszym poście, którym będzie już od dawna zapowiadana "recenzja" książkowa. "Dymna" ukazała się już na moim instagramie (i to chyba aż na 2 zdjęciach), więc mogliście się domyślić, że będzie chodzić o tę książkę. Prawdę powiedziawszy nie wiem czy sama wypożyczyłabym ją sobie w bibliotece. Niby cenię sobie panią Dymną za cały jej dorobek aktorski, jak również za jej czynny udział w akacjach charytatywnych i pomocy chorym dzieciom, ale zwykle jak już coś wypożyczam z biblioteki są to książki wojenne. Jednak gdy dziadek przyniósł mi ją i podsunął pod nos to nie mogłam nie przeczytać, bo wiedziałam, że będzie to książka bardzo inspirująca.


Anna Dymna jest ikoną i zdecydowania jedną z moich idolek i wzorem do naśladowania. Nie dość, że jest genialną aktorką, zagrała tyle świetnych ról w kinie i teatrze, to jeszcze tak bezgranicznie kocha ludzi i wspiera ich na każdym kroku. Cenię sobie osoby, które mimo sławy i pieniędzy nie zapominają o tych, których los nie obdarzył takim szczęściem. Pani Ania nie traktuje nikogo z góry, wszystkich stawia równo, wszystkim daje szanse, stara się pomóc. Jej chęć niesienie pomocy drugiemu człowiekowi zaowocowała założeniem fundacji "Mimo Wszystko", która opiekuje się chorymi dziećmi. Coś co teraz powiem jest chyba najbardziej oklepanym zdaniem, którego używają wszyscy opisujący panią Anię, ale jest ona "pięknym człowiekiem." I nie chodzi tu o wygląd, mimo że jest , moim zdaniem, najpiękniejszą polską aktorką, a o piękno jej ogromnego serca otwartego dla wszystkich.

Od dziecka oglądam "Festiwal Zaczarowanej Piosenki", który jest właśnie organizowany przez fundację "Mimo Wszystko". Wydaje mi się, że każdy z Was choć raz oglądał którąś z edycji, ale jeżeli nie to jest to konkurs muzyczny dla dzieci niepełnosprawnych, które wykonują piosenki w duetach ze znanymi wokalistami i mają szansę wygrać stypendium, jak również możliwość rozpoczęcia kariery solowej pomimo bariery niepełnosprawności. Dla mnie jest to koncert bardzo emocjonujący i zwykle nie potrafię nie płakać, bo finaliści pokazują, że można dążyć do celów mimo przeciwności losu i spełniać swoje marzenia nie ważne kim się jest. Daje mi to zawsze ogromnego kopa do działania i obrazuje powiedzenie, że "Chcieć to móc."

Wracając do samej książki jest to piękna biografia również od strony technicznej. Jest wzbogacona mnóstwem pięknych zdjęć, wycinków z gazet, różnych pamiątek, listów zbieranych przez lata. Napisana prostym językiem trafi nie tylko do dorosłych, ale i również młodszych czytelników. "Dymna" jest książką dość długą i może niektórych odstraszyć swoją wielkością, ale jest to zapewne spowodowane bogatą ilością zdjęć, a czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie.


W książce opisane są najważniejsze przeżycia pani Anny Dymnej od początku jej kariery do czasów obecnych. Książka zawiera wiele ciekawostek na temat jej życia, dzieciństwa, młodości, pierwszych filmów, kolejnych ról. Można poznać ją od podszewki, zobaczyć jakie sytuacje ukształtowały jej charakter, dlaczego jest tak wspaniałym człowiekiem.

Uwielbiam panią Anię od wielu lat, ale po przeczytaniu "Dymnej" darzę ją jeszcze większym szacunkiem. Takich ludzi cały czas brakuje w naszym świecie, a jest to osoba godna naśladowania przez wszystkich.

Komu mogłabym polecić tę książkę? Wszystkim. Nie musicie interesować się filmem. Jest to biografia normalnej osoby, która wiele osiągnęła w życiu i wiele poświęciła by pomagać innym.

Nawiasem mówiąc, uśmiechnęłam się od ucha do ucha czytając o tym jak pani Ania poznała się ze swoim nieżyjącym już mężem, Wiesławem Dymnym, gdyż historia jest bardzo ciekawa i najważniejszy jej punkt rozgrywa się na dworcu kolejowym w moim rodzinnym mieście Kutnie, na którym to pan Wiesław wręczył jej ogromny bukiet róż w formie przeprosin za nieprzyjemne pierwsze wrażenie. Od tego momentu byli już nierozłączni.

Znaliście tę książkę wcześniej? Również oglądacie co roku "Festiwal Zaczarowanej Piosenki? 

Pozdrawiam, Weronika. 

19 komentarzy:

  1. Nie lubię czytać biografii, ale o tej jeszcze nie słyszałam! Też uwielbiam panią Anię za to jakim jest człowiekiem i z chęcią przeczytam tą książke :)

    www.kiercia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z wszystkim, co napisałaś :) Jeśli będę miała okazję przeczytać tę książkę, to na pewno to zrobię.
    |BLOG|

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znałam i nie oglądam. :3 Ale jak będę miała czas to na pewno ją przeczytam :) Pozdrawiam i Zapraszam :) http://macreateart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro polecasz wszystkim to bardzo chętnie ją przeczytam :D
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kto nie zna Anny Dymnej? Kiedyś nawet udało mi się ją przyuważyć w Krakowie, niestety nie miałyśmy z koleżanką najlepszego refleksu i zanim się zorientowałyśmy, kto właśnie nas minął, było już za późno :) Pięknie powiedziałaś, że nie trzeba wcale interesować się filmem, by z przyjemnością sięgnąć po tak inspirującą biografię. Przyznaję, że niewiele miałam do tej pory do czynienia z biograficznymi dziełami, ale stanowczo muszę to nadrobić. "Dymna" to jedna z tych pozycji, po które warto sięgnąć bez względu na swój stosunek do kina i wiedzę o nim. W końcu pani Anna to nie tylko aktorka, ale też pomocny, odważny i szlachetny człowiek, z którego można brać przykład.
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię biografię :) Sama czytałam aż 3 biografie :D.
    Bardzo fajny blog :).
    -------------------
    Mini konkurs! Kliknij w banner sheinside( sprawdzam) w bocznym pasku.
    Napisz w poście czy kliknelaś i link do bloga.
    A ja wylosuje blogi, które polece w poście, a jeden umieszcze w bocznym pasku 'czytam'.
    Mój Blog - klik!
    -------------------
    ZAPRASZAM! I DZIĘKI.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno temu przygotowywałam projekt do szkoły dotyczący działalności charytatywnej Anny Dymnej. Przy okazji poczytałam dużo o jej życiu prywatnym. Nie miała łatwo, więc tym bardziej imponuje swoim zaangażowaniem :) Książka mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety nie znam tej kobiety :C
    Boże, jaka ja jestem zacofana :o

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupując znajomej biografię Haliny Poświatowskiej widziałam tę książkę. I trzeba przyznać - Anna Dymna jest piękną kobietą (i tu trzeba się odnieść zarówno do wnętrza, jak i do aparycji). Kiedy byłam mała również zdarzało mi się oglądać Festiwal Zaczarowanej Piosenki, jednak ze względu na mój raczej nietuzinkowy stosunek do ludzi chorych (a przede wszystkim dzieci) nic więcej nie powiem na ten temat. Panią Anię kojarzę przede wszystkim z Trędowatej, którą oglądałam niezliczoną ilość razy i oczywiście Janosika, bez którego nie wyobrażam sobie dzieciństwa. Cóż więcej dodać - oby takich osób jak pani Ania było jeszcze więcej.:)

    http://theluucky13.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki! ♥
    MÓJ BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam nigdy żadnej biografii, jednak może kiedyś się to zmieni. Bardzo lubię Annę Dymną i oglądam zawsze festiwal zaczarowanej piosenki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie czytałam jeszcze tej książki, ale muszę po nią w końcu sięgnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Interesuje się troche historią i nawet ją troche lubie, ale o niej jeszcze nie słyszałam

    NOWY POST!  ZAPRASZAM!
    Co powiesz na wymianę komentarzami? Miło mi będzie jak zaobserwujesz, odwdzięczę się!
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  14. Anna Dymna była niedawno u Wojewódzkiego jako gość, może oglądałaś :) Całkiem sympatyczna kobieta :)

    Pozdrawiam, Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię czytać biografii, to nie moje klimaty :(
    Ale pani Ania to cudowna kobieta, często oglądam "Festiwal Zaczarowanej Piosenki" i to naprawdę wspaniały sprawa.

    aga-dreamer.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. wspaniała sprawa :)
    ale też raczej sama bym jej nie wypożyczyła mimo podziwu dla pani Ani :)

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przepadam za biografiami, ale wydaje się być interesująca ta książka ;)

    NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    OdpowiedzUsuń
  18. nie dla mnie książka ;)

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Naprawdę wiele dla mnie znaczy.
Jeżeli chcecie bym weszła na Wasze blogi podeślijcie linka. Będzie mi prościej. Co jednak nie oznacza, że wyznaje zasadę obserwację za obserwację. Dodaję blogi, które naprawdę mnie ciekawią :) I tyle w tym temacie.

Pozdrawiam, Weronika

|Polne-Maki| Trochę mody, trochę kultury, książki, filmu, różnych zagadnień (W.) © 2014